Kocham cię, maleńka

Kto od lat rozśmiesza człowieka, który bawi całą Polskę? Szkolna miłość! Niezwykła jest historia uczucia Szymona (41) i Magdy (40) Majewskich.

Jako chłopiec Szymon nie miał powodzenia u dziewczyn. W szkole wszyscy koledzy mieli już za sobą pierwsze randki i gorące pocałunki. Tylko on nie.

Reklama

"Niby było ze mną w porządku. W sporcie byłem niezły, ale to nie wystarczało, bo dziewczynom podobali się chłopcy z szerszymi udami, muskularnymi owłosionymi klatami, palący papierosy. A ja nie paliłem, nie przeklinałem. Klatka, szkoda gadać, zaczęła mi zarastać dopiero w wieku trzydziestu paru lat", opowiadał po latach.

Kim ona jest? Magdę poznał w liceum. Pobrali się 15 lat temu. Ona jest stylistką wnętrz. Mają dwoje dzieci: Zosię (14) i Antosia (12). Szymon mówi, że choć ma wielu znajomych, tak naprawdę przyjaźni się tylko z żoną. I dziwi się, dlaczego inni negatywnie reagują, gdy on publicznie wyznaje jej miłość. Kiedyś wziął udział w telewizyjnej dyskusji o tym, dlaczego ludzie rzadko ujawniają uczucia. Opowiadał, że nie wstydzi się nawet na wizji powiedzieć: "Kocham cię, Magdo". Psycholog zripostował, że zamiast mówić o uczuciach, lepiej je okazywać. Majewski nie przejmuje się tym i w swoim show nadal pozdrawia Magdę i opowiada anegdoty z żoną w roli głównej. Ostatnio żartował, że przez to po każdym odcinku musi chować się w lesie.

Głód miłości

"Mam ciągłe poczucie straty czasu. Wiem, że jeśli dzisiaj się nie będziemy kochać, to już nie wróci. Seks nie wróci, nie wróci całowanie. Im więcej sobie człowiek zapoda pozytywnych rzeczy, tym sensowniejsze będzie jego życie" - mówi Szymon. Przyznaje, że ten głód miłości wynika z doświadczeń dzieciństwa. Jego rodzice rozstali się. Ojciec odszedł, gdy Szymon miał rok. Potem rodzice próbowali ratować związek, aż sześć lat później ich drogi całkiem się rozeszły. Twierdzi, że właśnie dlatego wszystko, co robi w dorosłym życiu, jest trochę podszyte lękiem przed stratą. W dzieciństwie brakowało mu kogoś, kto przyjdzie do szkoły, walnie pięścią w stół i da odpór nielubianej nauczycielce.

Chętnie opowiada o dziadku, z którym spędzał każde wakacje. To on zastąpił mu ojca, nauczył używać finki i chodzić po drzewach. Wierzył w Szymona, bo powtarzał, że z tej mąki będzie jeszcze chleb. Majewski żałuje tylko, że dziadek nie doczekał czasu, gdy wnuk trafił do radia, a potem do telewizji.

Odmieniona karta

Romantyczna, licealna miłość Szymona i Magdy nie trwała długo. Po maturze ukochana rzuciła Majewskiego. Były wakacje, w Warszawie pusto. Wszyscy kumple gdzieś wyjechali, a on nie mógł się pozbierać. Pomocy szukał u psychologa, wpadł w apatię. Pewnego dnia kumpel podsunął mu ogłoszenie o naborze do pracy w Radiu Zet. Szymon postanowił spróbować. Udało się, choć na początku mieli go tam za niezłego dziwaka. Wykazywał jednak tyle pasji, że przekonał do siebie najbardziej opornych. Wtedy odwróciła się jego karta także w miłości. Magda wróciła. Dziś Szymon podsumowuje, że kobiety rzucały go w pogoni za typowym macho. Ania, jego pierwsza dziewczyna z czasów podstawówki, doceniła jego delikatność, ale zostawiła go dla twardziela. Czy z Magdą było podobnie? Szymon twierdzi, że jego żona ma słabość do macho. Dlatego showman po godzinach wkręca kołki rozporowe... W jednym z wywiadów zdradza, że czasem musi stanąć w drzwiach sypialni z papierosem w ustach, z przymkniętymi oczami i powiedzieć niskim głosem: "Słuchaj, maleńka!".

W swojej książce "Spowiedź świra"opisuje, jak bronił ukochanej. Magda miała wtedy 24 lata. Zadzwoniła do Szymona roztrzęsiona i zapłakana. "Był pewien facet, Francuz. Nie dość, że oszukał Magdę finansowo, to jeszcze przy pracownikach pchnął ją na ścianę". Szymon dał Francuzowi w twarz. Czy brawurą ostatecznie zdobył serce Magdy? Rok później wyszła za niego za mąż.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje