Lindsay Lohan nagrywa nową płytę

Gwiazda filmu "Wredne dziewczyny" wyznała, że chciałaby ponownie wejść do studia nagraniowego.

Gwiazda filmu "Wredne dziewczyny" wyznała, że chciałaby ponownie wejść do studia nagraniowego po tym, jak w 2004 roku wydała płytę "Speak", a w 2005 album "A Little More Personal (Raw)".

Powiedziała: - Muszę nagrać kolejny album dla Universal/Motown. I zrobię to.

Mimo to 29-letnia aktorka nie chce przyćmić swojej siostry, której barwa głosu to połączenie Etty James i Adele.

Podczas czatu na żywo dla Synaptop aktorka powiedziała: - Moja siostra podpisała kontrakt z wytwórnią EMI. Nagrywa teraz płytę i z szacunku do niej i jej niesamowitego głosu nie chcę jej wchodzić w drogę i nadal będę pracować z dziećmi, kręcić filmy, pisać i reżyserować. Moja siostra chce poświęcić się muzyce. Jej głos to połączenie Etty James i Adele.

- Będę śpiewać w moich filmach, ale chciałabym, żeby ona też w nich zaśpiewała. Chciałabym śpiewać codziennie, ale jednocześnie nie chcę, żeby moja siostra mnie znienawidziła.

- Chciałabym, żeby zaśpiewała razem z moim przyjacielem Parsonem Jamesem na moich urodzinach. W tym roku skończę 30 lat i chcę, aby zaśpiewała. Boję się ją o to poprosić. Bardzo się tym stresuje, ale naprawdę potrafi śpiewać. Napisała piosenkę pt. "The Devil Inside". Ma piękny głos i jest wspaniałą osobą. Jest buddystką i jest bardzo uduchowiona. Naprawdę ją podziwiam.

Kariera Lindsay znów nabiera tempa i wszystko wskazuje na to, że układa się jej również w życiu prywatnym. Aktorka odnalazła szczęście u boku narzeczonego - rosyjskiego dziedzica Egora Tarabasova. Jej ojciec potwierdził tę informację.

Powiedział: - Jestem taki szczęśliwy, że Lindsay odnalazła szczęście. Widać, że są szczęśliwi.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje