Małgorzata Socha: Zbuduje dom w rodzinnych stronach

Kiedy Małgorzata Socha (35) jedzie na południe Polski, przypomina sobie wakacje spędzane na wsi, u babci Zosi. I pierwsze dziecięce marzenia, które spełniła dzięki niej.

Rodzice chcieli, by córka zrobiła karierę prawniczą, ale babcia, jak nikt inny, zachęcała ją do tego, aby została aktorką.

Reklama

- Sama była niespełnioną artystką. Przed wojną grała w amatorskim teatrze. Chciała wyjechać do Krakowa i grać, ale jej mama powiedziała, że swojej córki na zatracenie nie puści. W tamtych czasach uczciwa kobieta aktorką nie zostawała - wspomina Małgosia.

Jednak dusza artystki zawsze w niej była. Bardzo wyróżniała się w swojej podkarpackiej miejscowości. Miała włosy w kolorze marchewkowym, wszędzie jej było pełno. Małgosia każdego roku niecierpliwie czekała na wakacje. Były nierozłączne, dużo rozmawiały, a babcia zawsze powtarzała, aby wnuczka nie bała się marzyć.

Kiedy zmarła, Małgosia miała pustkę w sercu. Przez długi czas nie wracała na Podkarpacie.

Niedawno postanowiła kupić działkę w okolicach gdzie mieszkała babcia, chce zbudować tam dom. I pokazać okolice, które zna z dzieciństwa swojej córce, Zosi. Nazwała ją tak po ukochanej babci. I pragnie jej przekazać to, czego się do niej nauczyła.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje