Miley Cyrus: Nie jestem typowym wzorem do naśladowania

Autorka hitu 'Wrecking Ball' utrzymuje, że "nie zależy" jej na byciu tradycyjnym wzorem do naśladowania dla młodych ludzi.

Zapytana dlaczego założyła fundację Happy Hippie, powiedziała magazynowi Marie Claire: - Wielu z nas żyje w g****e, rozumiecie? Ostatnio dużo mówię o samej sobie, jako osobie neutralnej w kwestii seksualności i płci.

 - Niektórzy ludzie z tego kpią, chcą mnie osądzać. Chyba potrzeba im więcej tradycyjnych wzorów do naśladowania. Ale mnie nie zależy, aby być taką osobą.

22-letnia piękność ostatnio utrzymywała, że jest "dobrym wzorem do naśladowania", jeśli chodzi o uczenie innych, jak nie osądzać ludzi.

Powiedziała:  - Nie jestem taka, jaką ludzie próbują sprawić, żebym była... Nie siedzę tylko w hotelach i imprezuję. Pracuję nad muzyką, którą kocham oraz angażuję się w inne rzeczy, które kocham.

  - Mogę w sumie powiedzieć, że jestem dobrym wzorem do naśladowania, ponieważ wiem, co jest istotne dla ludzi - i czego powinniśmy uczyć innych - a mianowicie, jak nie osądzać innych ludzi.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje