Miłość na przekór wszystkim

Dwa rozbite związki, dwie rozbite rodziny. A wszystko dla miłości. Historia żywcem jak z serialu, ale tym razem to samo życie.

W serialu "M jak miłość" grana przez Dominikę Ostałowską (39) Marta jakoś nie może ułożyć sobie życia. Wciąż pojawiają się nowi mężczyźni, którym nie udaje się u niej zadomowić na dłużej. Sama aktorka, podobnie jak serialowa Marta, jest wymagającą kobietą. Uchodzi za osobę zdystansowaną, konkretną, która, jeśli ma coś do powiedzenia, nie owija w bawełnę.

Reklama

Jej związek z aktorem Hubertem Zduniakiem (38), którego poznała w teatrze (aktor był wówczas w związku z Justyną Steczkowską), od początku budził emocje. Zastanawiano się, jak tak silne osobowości mogą porozumiewać się w życiu. I wszystko wskazywało na to, że nieźle, choć spekulacje na temat kryzysów w ich małżeństwie powracały. Aktorka jednak konsekwentnie ucinała plotki. Pokazywała się z partnerem i synkiem Hubertem juniorem. Ale i tak mówiło się, że jest znużona odpowiedzialnością za rodzinę, że utrzymanie domu spoczywa głównie na jej głowie. Hubert Zduniak nie otrzymywał propozycji na miarę swoich ambicji i możliwości, a te, które do niego trafiały, nie były zadowalające.

Nowa miłość

W takiej atmosferze w jej życiu pojawił się inny mężczyzna, reżyser serialu, Mariusz Malec. To uczucie zrodziło się w atmosferze skandalu, bowiem reżyser był związany z aktorką Joanną Sydor. Romans, nim wyszedł na jaw, trwał wiele miesięcy. Pierwszy dowiedział się o nim Zduniak i natychmiast spakował swoje rzeczy. Wtedy wieść ta dotarła także do Joanny Sydor, która była z reżyserem w kilkuletnim związku, ma z nim syna Antosia i wspólny dom.

- Dominika wiedziała, że jesteśmy razem, że mamy dziecko, planujemy ślub. Kiedy doszły do mnie plotki o ich romansie, przyznaję, walczyłam o tę miłość, byłam gotowa Mariuszowi wszystko wybaczyć - zdradza nam pani Joanna. - Wcześniej raz już mi się nie udało w małżeństwie, chciałam więc, żeby tym razem było inaczej, żeby Antoś miał normalną, pełną rodzinę. Mówiłam: "Dominika, zostaw nas w spokoju, odejdź, daj nam to wszystko na nowo poskładać". Jednak ona była głucha na moje prośby. Mariusz też. Jak tylko zorientował się, że już o wszystkim wiem, natychmiast wyprowadził się do niej.

Znajomi radzili jej, żeby się opamiętała

Pani Joanna po odejściu partnera była w złej formie i bardzo długo dochodziła do siebie. Zdołała jednak odrodzić się. Wprawdzie gra mniej, ale za to podjęła nowe studia, wypiękniała.

Dominika Ostałowska nie słyszy dobrych prognoz na temat swojego związku z Mariuszem Malcem. Znajomi wciąż zalecają jej rozwagę.

- Mariusz serce ma pojemne i zakochuje się często - mówią. Aktorka już w pierwsze "wspólne" Boże Narodzenie przekonała się, że być może przyjaciele mają rację. Mariusz Malec sam wyjechał wtedy w góry. Żeby przemyśleć swoje życie. Ale wrócił. I jest z panią Dominiką do dziś. Wbrew złym wróżbom.

Dowiedz się więcej na temat: aktorka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje