Niebrzydkie kaczątko

Z natury jestem wszędobylska, towarzyska i to się nie zmieniło, jednak mój dom to dla mnie najważniejsze miejsce na ziemi - mówi Magdalena Schejbal.

Sobotnie leniwe popołudnie. Kawiarniany ogródek pod przęsłami mostu Poniatowskiego. Klimat trochę jak z lat 70., kelnerka się ociąga, trudno się z nią porozumieć.

Reklama

- Lubię knajpy, gdzie czas zatrzymał się w miejscu - śmieje się Magdalena Schejbal. W bezpośrednim kontakcie jest urocza i dowcipna. Mieszka tu niedaleko na Powiślu. Pierwsze lata w Warszawie i wynajmowane wówczas mieszkanie pamięta jako nieustający koszmar, ale dziś "oswoiła" stolicę i coraz mniej tęskni za rodzinnym Wrocławiem.

- Wśród sąsiadów panuje domowa atmosfera - spotykamy się na zebraniach wspólnoty mieszkaniowej, pomagamy sobie - opowiada z zapałem. - Podoba mi się to, bo nie cierpię anonimowości współczesnych osiedli, gdzie ludzie patrzą na siebie wilkiem.

Kobieta udomowiona

Schejbal zamawia dużą porcję makaronu z włoskim sosem i zjada ją ze smakiem. Dziwne, bo jest tak filigranowa i szczupła, że wydaje się, jakby odżywiała się tylko sałatą i wodą mineralną. - Karmienie mojego półrocznego syna Ignacego to najlepsza dieta, w ciąży przytyłam tylko czternaście kilogramów, a po porodzie błyskawicznie schudłam.

Przyznaje, że w dzieciństwie była niejadkiem. Mama zamykała ją w kuchni nad talerzem, żeby cokolwiek zjadła. Właściwie niedawno odkryła radość jedzenia. Sama w domu gotuje, lubi eksperymentować.

Uznawana kiedyś za imprezowiczkę, przyłapywana przez tabloidy w klubach, dziś jest kobietą udomowioną i czuje się z tym nieźle.

- Odkąd jestem na swoim, polubiłam proste czynności - podkreśla. - Prasuję, sprzątam. Kiedyś to mama była jedyną osobą, która wiedziała, co i gdzie leży. Teraz ja przejęłam tę cechę po niej.

Gdy Michał, mój partner, pyta mnie o coś, jestem w stanie z fotograficzną dokładnością określić miejsce poszukiwanej rzeczy. Z natury jestem towarzyska i to się nie zmieniło, jednak mój dom to dla mnie najważniejsze miejsce na ziemi.

Dziś aktorka próbuje pogodzić nowe życie ze starym. Jej poprzednie związki bywały burzliwe, często kończyły się katastrofą. Trafiała na mężczyzn podobnych do siebie: niezależnych, nieskłonnych do kompromisu. Nie kryje, że zawsze sama była zbuntowana. W liceum zmieniała fryzury, przychodziła na lekcje z pomarańczowymi włosami lub ogolona na łyso.

Wagarowała, niemal nie zdała do maturalnej klasy. A ostatnio się uspokoiła. Gdy poznała Michała, wszystko jakoś tak szybko się potoczyło, że sama jest tym zaskoczona. Krystyna Demska-Olbrychska, żona Daniela Olbrychskiego, przyjaciółka Grażyny Krukówny i Jerzego Schejbala, rodziców Magdy, aktorów, zna ją od urodzenia. Magda często rozmawia i zwierza się przyszywanej cioci.

Dowiedz się więcej na temat: ziemie | Magdalena Schejbal | magda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje