Nowa miłość Dody

Krążył wokół niej cały rok. Ale niełatwo zbliżyć się do bogini, nawet jeśli jest się bogatym playboyem. W końcu się udało. Kim jest tajemniczy adorator Doroty Rabczewskiej (24)? Wiemy tylko my!

Piosenkarka jeszcze niedawno deklarowała, że trudno jej będzie zaufać mężczyźnie tak, jak kiedyś ufała byłemu mężowi Radosławowi Majdanowi. Ale Dorota na dobre ochłonęła już po rozstaniu. I rzuciła się w wir romansów! Nie tylko pozwala się adorować, ale sama wodzi facetów za nos. Dopiero co oznajmiła, że jest pochłonięta romansem z Ukraińcem o imieniu Siergiej.

Reklama

W wywiadzie dla "Bravo" mówiła, że tajemniczego przystojniaka poznała w sierpniu podczas wakacji na Ibizie. Podobno zupełnie straciła dla niego głowę. "Powiedział mi, że zakochał się od pierwszego wejrzenia, kiedy tylko zobaczył mnie, jak zmęczona leżałam na basenie. (...) To jest jakaś magia. On jest spod tego samego znaku co ja. (...) To jest totalne porozumienie dusz", zwierzyła się magazynowi dla nastolatków. To samo powtórzyła potem jeszcze innemu pismu. Znajomość z Siergiejem miała się rozwijać dzięki rozmowom telefonicznym i wymianie gorących esemesów. "O Dodzie ostatnio mało się pisało. Jej menedżerowie szukali sposobu, by znów zainteresować nią publiczność. Nowy romans był idealnym tematem", mówi SHOW osoba z branży muzycznej. Ale opisany w gazetach wakacyjny flirt, o ile w ogóle miał miejsce, ustąpił miejsca poważniejszej znajomości.

Opętany, zakochany

Przystojny i majętny Jakub Czajczyński krąży wokół wokalistki od miesięcy. Para została sobie przedstawiona już ponad rok temu, podczas jednego z zamkniętych koncertów Doroty w Wiśle. Jakub pochodzi ze znanej kaliskiej rodziny przedsiębiorców. Zajmuje się interesami głównie w branży spożywczej. Mało kto może się pochwalić równie zasobnym portfelem jak on. Stać go niemal na wszystko, ale najbardziej pociąga go środowisko związane z show-biznesem.

Wśród bywalców stołecznych bankietów zdołał już wyrobić sobie opinię duszy towarzystwa i niepoprawnego flirciarza, którego uwielbiają kobiety. Ale to dla Doroty stracił zupełnie głowę. "Doda już rok temu zrobiła na nim piorunujące wrażenie. Postanowił zbliżyć się do niej. Zaczął od tego, aby wejść w jej towarzystwo", mówi znajomy przedsiębiorcy.

Czajczyński krążył wokół piosenkarki długie miesiące. Szukał okazji, by być zapraszanym na imprezy, na których ona bywa. Za każdym razem udawało mu się coraz dłużej zatrzymać na sobie jej uwagę. Aż wreszcie jego wysiłki zostały wynagrodzone.

Noc spełnionych marzeń

Podczas uroczystości rozdania nagród muzycznych "Viva Comet 2008" Jakub na dobre wkradł się w łaski Dody. Impreza była dla Doroty wielkim świętem, została laureatką aż czterech nagród, m.in. jako Artystka Roku. Gdy szczęśliwa odebrała kolejną statuetkę, Jakub podszedł do niej z bukietem krwistoczerwonych róż. Piosenkarka była wniebowzięta. Przez kolejną część wieczoru skupiła całą uwagę wyłącznie na adoratorze. Była zalotna jak nigdy.

To z Jakubem kontynuowała też zabawę w klubie M25, w którym po gali wręczenia nagród zorganizowano after party. Para nie unikała fotoreporterów. Przeciwnie, piosenkarka chętnie pozowała ze swoją nową zdobyczą. Coraz śmielej odwzajemniała zaloty chłopaka. Trzymała go za rękę, szeptała mu coś do ucha. Jakub zawrócił Dodzie w głowie do tego stopnia, że zaprosiła go na kolejną, tym razem już prywatną imprezę. Wraz z jej najbliższymi przyjaciółmi tej samej nocy bawili się w jednym z warszawskich hoteli.

Mężczyzna idealny?

Znajomi piosenkarki twierdzą, że Dorota dotąd bawiła się zalotami Jakuba, ale ostatnio patrzy na niego zupełnie inaczej. Czajczyński świetnie do niej pasuje. Dorota otwarcie twierdzi, że miejsce u jej boku może zająć tylko wyjątkowo zamożny mężczyzna. "Zawartość portfela musi być oszałamiająca" - wyznała z właściwą sobie szczerością w wywiadzie dla "Dzień dobry TVN". Ten warunek Czajczyński spełnia w stu procentach. Piosenkarka podkreślała też zawsze, że od mężczyzn wymaga całkowitego oddania. Chce czuć się jak księżniczka. A młodemu biznesmenowi nie można odmówić uporu. Mało kto poświęciłby cały rok, by wkraść się w łaski kobiety.

Wcześniej artystka deklarowała, że najchętniej widziałaby u swego boku sportowców. Największym autorytetem był dla niej zawsze ojciec, Paweł Rabczewski, sztangista, olimpijczyk i medalista mistrzostw świata. Były mąż, Radosław Majdan, imponował jej formą i sukcesami. Ale fascynacja sportowcami to dla Dody już przeszłość. Piosenkarka otworzyła się na nowe znajomości. Spotkała właśnie faceta, który jest gotów na wiele, by ją zdobyć. I raczej nie będzie dla Dody tylko zabawką.

Więcej informacji znajdziesz w magazynie o gwiazdach Show

Dowiedz się więcej na temat: show | miłość | piosenkarka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje