Próbuje ratować małżeństwo?

Kilka miesięcy temu wszyscy spodziewali się, że Tori Spelling zostanie samotną matką z czwórką dzieci. Po tym jak Dean McDermott dopuścił się zdrady, a małżeństwo Tori zawisło na włosku, nikt nie wierzył że uda im się wyjść z tego kryzysu obronną ręką. Jednak ostatnie doniesienia wskazują, że relacje małżonków zaczynają się poprawiać.

Przypomnijmy: Kilka miesięcy temu świat obiegły informacje o zdradzie jakiej dopuścił się Dean McDermott. Mąż Tori Spelling i ojciec czwórki ich wspólnych dzieci miał wdać się w romans z przypadkowo poznaną kobietą.

Reklama

Mimo tych doniesień w ostatni weekend w jednym z kalifornijskich centrów handlowych można było zaobserwować uroczą rodzinną scenkę. Spelling i McDermott wybrali się na popołudniowe zakupy. Ona ubrana w sukienkę i słomkowy kapelusz, on w sportowych ubraniach i klapkach, wyglądali na zrelaksowanych i zadowolonych ze wspólnego wyjścia. Towarzyszyła im czwórka ich pociech.

Ciężko stwierdzić czy było to tylko chwilowe ocieplenie stosunków czy zwiastun większej poprawy. Z jednej strony Tori w programie Watch What Happens Live pytana o relacje z McDermottem określiła je jako "lepsze". Z drugiej, jak opowiada anonimowe źródło cytowane przez Radar Online, małżonkowie nadal mają spędzać noce w osobnych sypialniach.

"Tori stara się dawać dobry przykład swoim córkom pokazując im, że jest niezależna od Deana, że jest kimś więcej niż tylko jego żoną." - mówi źródło. "Tori przestała wysyłać mu dziesiątki smsów i sprawdzać gdzie jest, co robi i kto mu towarzyszy. McDermott nie znał jej od tej strony i teraz nie bardzo wie, jak się zachować." - dodaje informator.

Czyżby Spelling znowu robiła dobrą minę do złej gry?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje