Rola w filmie lekarstwem dla Willa Smith'a

Will Smith twierdzi, że rola w filmie "Ukryte Piękno" pomogła mu poradzić sobie ze śmiercią ojca.

48-letni aktor był załamany po śmierci swojego ojca Willarda Carroll Smith Sr. w listopadzie i przyznaje, że rola w dramacie pomogła mu poradzić sobie z tą stratą.

Reklama

W rozmowie z People Now powiedział:

 - To największe zderzenie się życia i sztuki, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem. Niektóre problemy z którymi boryka się mój bohater są wręcz identyczne jak te, którym ja musiałem stawić czoła w prawdziwym życiu. To była niesamowita możliwość, aby dojrzeć, jako aktor i jako mężczyzna...

- Myślę, że bardziej niż kiedykolwiek rozumiem teraz - i intelektualnie to zaakceptowałem, ale jest to nadal trudne emocjonalnie - że cierpienie nas rozwija. Nawet w moim życiu z Jadą, jestem romantykiem, ale romantyczność nie jest miłością. To piękne, miękkie coś jest tak naprawdę anty-miłością. Trzyma nas z daleka od miłości. Miłość rodzi się z przetrwania razem z kimś.

W filmie, Will gra rolę szefa firmy reklamowej, który po personalnej życiowej tragedii, zamyka się w sobie. Aczkolwiek, jego przyjaciele i koledzy mają zamiar mu pomóc, przy pomocy drastycznego planu, aby stawił czoła tragedii.


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje