Sara Boruc: Klasyka w modzie - to nie ja

Nie sądzę, aby sukces stylizacji tkwił w klasyce, ta może być po prostu nudna " przyznaje Sara Boruc, którą można oglądać w nowym programie "Shopping Queen". Sara przekonuje, że moda może być inwestycją, a zakupy sztuka planowania.

W nowym programie "Shopping Queen", będziecie szukać królowej zakupów. Ty sama należysz do osób, które planują zakupy?

Reklama

Sara Boruc: - Nie jest sztuką wydać pieniądze na przypadkowe rzeczy, których później nie włożymy, albo nie mamy na nie pomysłu. Dlatego jestem zwolenniczką przemyślanych zakupów. Warto je wcześniej zaplanować. Zdecydowanie lepiej zastanowić się, których rzeczy nam brakuje, z którymi elementami garderoby będzie nam łatwo je zestawić, albo kupujmy ubrania, które są ponadczasowe i niezależnie od zmieniających się trendów będą doskonała bazą. Sama bardzo dokładnie planuję zakupy, sprawdzam czy na stronach internetowych i w second handach są dostępne poszukiwane przeze mnie przedmioty w niższych cenach.

Czy modę można traktować jak inwestycję?

- Oczywiście. Spójrzmy na kolekcje ubrań wielkich stylistek, które po latach zyskują na wartości. Podobnie jest z kultowymi przedmiotami jak np. torebka Birkin, która obrosła wieloma legendami i stanowi modowy element pożądania. Swoją pierwszą birkinkę kupiłam kilka lat temu, kiedy jeszcze mieszkałam we Włoszech, dziś jej cena jest o tysiąc euro wyższa. Są takie przedmioty, które niczym dzieła sztuki po latach nabierają jeszcze większej wartości.

W czym tkwi sukces udanej stylizacji. Czy klasyka to sposób, żeby być dobrze ubranym, a nie przebranym?

- Nie sądzę, aby sukces stylizacji tkwił w klasyce, ta może być po prostu nudna. Sama staram się przełamywać prostotę stroju. Klasyka to nie ja. Choć jak patrzę na niektóre ze swoich starych stylizacji, to myślę, że mogłam na nią postawić. Ale mimo wszystko w modzie staram się być troszkę bardziej barwna niż nudna.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje