W końcu się opamiętała

Nareszcie przestała się odchudzać? Jej fani i znajomi odetchną z ulgą!

Na naszych łamach jeden ze znajomych aktorki ubolewał, że wraz z kilogramami Soni ubywa także seksapilu i zaraźliwego dobrego humoru, z którego słynęła. Tak szczupła aktorka jeszcze nigdy nie była! Nową sylwetkę zaprezentowała na imprezie "Plejada Top Ten". Długa suknia w oranżowym kolorze dodatkowo wysmuklała figurę, podobnie jak rozpuszczone, proste włosy w ciemniejszym niż dotąd odcieniu.

Reklama

- Pełne usta, botoks i rozmiar 34! Czy tak musi wyglądać większość gwiazd? Czy zamiast podkreślać osobowość, wszystkie jak jeden mąż muszą się robić na Majkę Sablewską? - denerwował się fotoreporter.

Metamorfoza Bohosiewicz wzbudziła takie kontrowersje, że aktorka, która schudła dla roli w "Syberiadzie polskiej", poczuła konieczność wytłumaczenia się. - Musiałam być wiarygodna w scenach głodu - powiedziała w wywiadzie dla "Pani". Fani Soni, która usposobieniem przypominała pełną seksapilu i zadziorną Izę z serialu "Usta usta", zapewne odetchnęli z ulgą, kiedy zobaczyli swoją ulubienicę na Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze.

- W prostej sukience typu bustier wyglądała skromnie, ale ładnie. Przynajmniej nie była taka wychudzona! No i uśmiechała się promiennie, a nie sztucznie - chwali jej kolega. - Wyglądała po prostu bardziej naturalnie! Sonia nigdy nie była przesadną strojnisią, dopóki tak nie schudła i nie zaczęła aż za bardzo interesować się modą. To było zupełnie nie w jej stylu. Czyżby w końcu przystopowała z odchudzaniem? Może wróci do dawnych, nie zawsze zdrowych nawyków? Przynajmniej przestanie traktować jedzenie jak zło konieczne - inny mężczyzna z kręgu znajomych Soni Bohosiewicz także jest uradowany tą przemianą.

W Zielonej Górze aktorka wystąpiła w jednym ze swoich ulubionych fasonów: ciemnej sukni dopasowanej w talii, odsłaniającej ramiona, luźno spływającej dołem.

- To znaczy tylko jedno: w wyszukanych stylizacjach nie czuła się sobą i chce z tym zerwać - twierdzi osoba związana ze światem show-biznesu. Nasz informator związany z estradą uważa, że ta ciut pełniejsza sylwetka Soni nie musi być wcale efektem świadomej decyzji, a efektem jo-jo: zmaga się z nim przecież wiele kobiet, które szybko straciły na wadze. - Wszystko mi jedno, jak to się stało! Podoba mi się taka, jaka jest teraz! Oby znowu się nie odchudzała - kończy nasz informator.

Takie jest życie!
Dowiedz się więcej na temat: Sonia Bohosiewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje