Wreszcie powiedzieli tak

Wielkie wesele wraz z poprawinami trwało dwa dni. Choreografka Małgorzata Potocka i aktor Jan Nowicki stanęli na ślubnym kobiercu... na łące.

"Ja wiem... Ludzie gadają, że ostatni kawaler poległ. Co za głupoty?! Jan tego dnia był bardzo szczęśliwy!", mówi w rozmowie z SHOW Andrzej Grabowski, świadek pana młodego.

Reklama

I dodaje: "Owszem, Jan to zdystansowany cynik. Pół wieku unikał obrączki. Ale jakiż ten jego ślub był cudowny!". Uroczystość odbyła się w sobotę 16 maja w posiadłości aktora w Kowalu na Kujawach, gdzie spędził dzieciństwo. Pan młody zna w tych okolicach wszystkich. Na weselu w remizie bawili się więc jego sąsiedzi, miejscowi strażacy i gwiazdy, m.in. Anna Seniuk, Olaf Lubaszenko oraz Kuba Wojewódzki.

Jak Jan sobie wymarzył

W remizie Jan Nowicki zatańczył tradycyjnego kujawiaka z kieliszkiem na głowie. Na weselu śpiewała jego starsza siostra Hanna z zespołem ludowym z Kowala oraz ukochana synowa, Halinka Mlynkova. Podczas oczepin wiązankę ślubną złapała narzeczona Filipa Bajona. "Jan zaplanował całą uroczystość", wyznała SHOW Małgorzata Potocka. Wszystko odbyło się tak, jak wymarzył sobie aktor: dwustu gości, przysięga na łące, uroczystość w kościele, podczas której pan młody czytał wiersze ks. Jana Twardowskiego, orkiestra strażacka, impreza do białego rana. "Byliśmy ostatnimi, którzy schodzili z parkietu. Już świtało", powiedziała SHOW Małgorzata Potocka. "Jestem dziś niesłychanie szczęśliwa", dodała.

(I.Z.)

Więcej informacji znajdziesz w najnowszym numerze magazynu o gwiazdach SHOW - w sprzedaży od 25 maja!

Dowiedz się więcej na temat: aktor | uroczystość | Potocka | Małgorzata Potocka | show

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje