Z imprezy do szpitala

Czyżby Lilly Allen przesadziła z zabawą? Wygląda na to, że kilka dni imprez zapędziło celebrytkę do szpitalnego łóżka.

Gwiazdka, znana z miłości do zabawy i alkoholu, uchodziła dotąd za zaprawioną w bojach imprezowiczkę. Jednak taki maraton jaki zafundowała sobie Allen w zeszłym tygodniu,  każdego mógłby wykończyć. Przypomnijmy jak wyglądał kalendarz Lilly.  Poniedziałek: Gala Met u Anny Wintour (Nowy Jork), wtorek: koncert Miley Cyrus (Londyn), środa: spotkanie w The Chiltern Firehouse ( Londyn), czwartek: szpital.

Reklama

Piosenkarka już w środę źle się czuła. "To imprezowanie mnie wykańcza" - napisała na Twitterze, zamieszczając zdjęcie leków przeciwko grypie. Z godziny na godzinę stan Lilly się pogarszał:  "Nie mogę przestać wymiotować, mam gorączkę, prawdopodobnie się zatrułam" - pisała wieczorem.

Rano Allen została przewieziona do szpitala. Diagnoza: odwodnienie. Mimo złego samopoczucia, Lilly na bieżąco zdaje fanom relację z tego, co się z nią dzieje. "Czuję się lepiej, musze tylko pić, żeby znowu mi się nie pogorszyło." - pisała Allen.  Post oczywiście ilustrowało selfie prosto ze szpitalnego łóżka.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje