Zakrywa tatuaż, który zrobiła dla męża

Tatuaże i miłość są wieczne? Niekoniecznie. Melanie Griffith najpierw pozbyła się ze swego życia Antonio Banderasa, a teraz walczy z tatuażem zrobionym na jego cześć.

Melanie Griffith konsekwentnie walczy ze wszystkimi pamiątkami po Antonio Banderasie. Kilka dni temu tabloidy doniosły, że aktorka zdjęła z palca ślubną obrączkę. Teraz zabrała się za maskowanie nieco trudniejszych do ukrycia miłosnych pamiątek. Należy do nich tatuaż w kształci serca, w które wpisane jest imię, już wkrótce byłego, męża.  O sprawie pisze Daily Mail.

Reklama

Usunięcie tatuażu to zabieg dość czasochłonny więc na razie Griffith stara się maskować ozdobę domowymi sposobami. Podczas festiwalu Taorima Film Festiwal, można było zauważyć, że napis "Antonio" na ramieniu aktorki został zamazany fluidem.

Informacja o zakończeniu Melanie Griffith i Antonio Banderasa pojawiła się kilkanaście dni temu. Jako przyczynę rozpadu ich 18 letniego związku podaje się "różnicę charakterów." Aktorzy mają do podziału majątek wart 50 mln dolarów. Musza również dojść do porozumienia w kwestii opieki nad córką.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje