Magiczna moc Prowansji

"Prowansalski balsam na złamane serca" Bridget Asher to prosta historia. Jednak chłonąc ją trzeba wszystkimi zmysłami - czytając ją, otaczamy się kolorami, zapachami, smakami i dźwiękami.

Heidi nie może dojść do siebie po stracie męża. Choć od wypadku, w którym zginął minęło dwa lata ona i jej dziesięcioletni syn Abbot nie potrafią wrócić do normalnego trybu życia, odzyskać równowagi. By ratować życie córki, matka Heidi wysyła ją do rodzinnego domu w Prowansji. Siedlisko ma bowiem magiczną moc. W tym miejscu przychodzą odpowiedzi na trudne pytania, pojawiają się rozwiązania problemów i miłości, bo dom w Prowansji ma moc łączenia ludzi zakochanych. Heidi nie tylko upora się tu ze swoimi demonami, ale także dostanie szansę na nową miłość.

Reklama

"Prowansalski balsam na złamane serca" pachnie rozkwitająca w pełnym słońcu lawendą, potrawami przygotowywanymi w prowansalskiej kuchni, miejscowymi ciastkami. To bardzo zmysłowa powieść, która tak naprawdę jest pochwałą życia, jego uroków. Cała historia, która rozgrywa się na kartach powieści jest opowieścią o tym, że wszystko można zacząć od początku, że każde nieszczęście, które nam się przydarza jest buddyjskim darem, z którego mamy wyciągnąć lekcję. Optymistyczna historia o tym, że należy cieszyć się życiem, chłonąc je wszystkimi zmysłami, rozkoszować się nim, choć nie zawsze jest to łatwe.

To idealna książka na jesienne, deszczowe popołudnie. Przeniesie nas w zalane słońcem południe Francji, ukoi i da zastrzyk dobrej energii.
Bridget Asher
Prowansalski balsam na złamane serca
Wydawnictwo Literackie
Premiera 7 września 2011

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje