Alternatywa dla stringów

Zapomnijcie o paleniu biustonoszy. Najnowszy trend w "wyzwoleniu kobiet" to świętujący swój comeback w Japonii produkt, który według jego twórców pozwala kobietom pozbyć się obcisłej bielizny: przepaski na biodra.

Bawełniane przepaski, których japońska nazwa brzmi "fundoshi", były niegdyś tradycyjną bielizną noszoną przez mężczyzn. Gdy szeroko dostępne stały się slipy i bokserki, praktycznie zniknęły.

Reklama

Ich powrót - tym razem w modzie kobiecej - zainicjowała firma Wacoal, producent bielizny z Kyoto. Liczy ona, że przepaski będą cieszyły się w lecie dużym zainteresowaniem kobiet, tęskniących za większą swobodą ruchu.

Hiromi Iwamura, klientka: "Łatwo się je zakłada i są całkiem ładne. To także dobra rzecz na lato. A ponieważ robi się coraz cieplej, pomyślałam, że będą się do tego nadawały."

Pomysłodawcy przepasek mówią, że ich ideą jest "emancypacja" kobiet od "ciasnoty" konwencjonalnej bielizny, często wyposażonej w gumki, jak również od kłopotów ze znalezieniem właściwego rozmiaru.

Tomoka Okamura, producent przepasek "Nanafun": "Chcieliśmy, aby młode kobiety w większym stopniu mogły poczuć wolność i swobodę. Szukając "najlepszego artykułu wyzwalającego" dla kobiet, pomyśleliśmy o fundoshi."

Od grudnia w Japonii sprzedano już ponad 5 tysięcy przepasek w różnych kolorach i fasonach, kosztujących 13 dolarów. Ich producenci bacznie obserwują popyt w innych azjatyckich krajach - ciepłym Hong Kongu, Tajwanie i Singapurze - by kontynuować ruch "wyzwolenia".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje