Barwy nocy w makijażu Givenchy

Nicholas Degennes, dyrektor artystyczny sekcji makijażu domu mody Givenchy, zaprezentował swoją nową zimową paletę. Kolory są ciemne i błyszczące, a we wszystkich kosmetykach pojawiają się kropki - nawiązanie do skrzydeł ćmy.

Robert Normand, dom mody Givenchy: "Miałem wielki kłopot z tą kolekcją. Narodziła się dzięki piosence "Czarny Orzeł", wykonywanej przez artystkę o imieniu Barbara. To bardzo szorstki i poruszający utwór; ta historia może przerażać; boimy się zanurzenia w tym wszechświecie.Ta piosenka naprawdę mnie poruszyła. Kiedy wróciłem do Paryża, przeanalizowałem ją i uderzyła mnie kolorystyka tego utworu. Znalazłem w niej wszystkie barwy, o których chciałem opowiedzieć. Znalazłem niesamowicie gęstą noc, płynącą wodę, jej lustrzane tafle i refleksy przechodzące w biel. Wszystkie te kolory dała mi noc. Potem zacząłem myśleć o motylach. Kocham motyle, przychodzą i odchodzą, żyją i umierają - są takie ulotne. Nagle pomyślałem o nocnych motylach, ćmach o nakrapianych skrzydłach. Pomyślałem - jakie to wspaniałe! Niedawno pracowałem z uwielbianą przeze mnie japońską artystką Yayoi" Kuzama. Od 30-tu lat prosi o to, by zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym, tak, by mogła uwolnić się od motywu kropek, wokół którego obraca się jej twórczość. To bardzo ciekawe - zacząłem od piosenki Barbary, a potem motyl doprowadził mnie do artystki, która odsłania w tym motywie niewiarygodne głębie. W dzisiejszej modzie fascynuje mnie lustro łączące to, co męskie i to, co kobiece. Kiedy kobieta patrzy na siebie w lustrze, według mnie widzi elementy obu płci - to ta bitwa, w której wszyscy bierzemy udział. To, że mogę po raz kolejny otworzyć kobietom drzwi do miejsca, gdzie mogą poczuć się piękne i spełnić ich oczekiwania, to realizacja mojego marzenia. Kocham to i dlatego zajmuję się tym na co dzień".

Reklama

Więcej na ten temat w INTERIA.TV

INTERIA.PL/AFP
Dowiedz się więcej na temat: kolory | barwy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje