Guo Pei - chińska Coco Chanel podbija Paryż

Osiem miesięcy temu nikt nie słyszał o Guo Pei - projektantce imponującej kreacji, którą Rihanna zaprezentował na zeszłorocznej Gali Met. Dziś projektantka szykuje się na podbój Paryża - w środę zaprezentuje swoją kolekcję w ramach Tygodnia Mody Haute Couture.

Gdy w maju zeszłego roku Rihanna pojawiła się na czerwonym dywanie tuż przed Galą Met w obszernej, żółtej haftowanej kreacji, wykończonej futrzanymi akcentami, media i portale społecznościowe zawrzały. Choć kreacja doczekała się wielu prześmiewczych memów, jej autorka Guo Pei zyskała ogromną popularność.

Reklama

Dziś Pei szykuje się do pokazu w ramach paryskiego Tygodnia Mody Haute Couture, podczas którego po raz pierwszy zaprezentuje swoje prace na tak prestiżowym modowym wydarzeniu.

- Gala Met wyznaczyła nowy start w moim biznesie. Właśnie zaczynam pisać nowy rozdział w swojej karierze, na który czekałam od lat - przyznała projektantka.

Projekty chińskiej Coco Chanel, jak często jest nazywana, to najbardziej pożądane kreacje, po które sięgają żony i córki chińskich potentatów i przywódców politycznych, a także osobistości, takie jak amerykańska gwiazda pop Lady Gaga.

Jej projekty to ucieleśnienie fantazji, finezji i kunsztu. Misternie haftowane suknie to modowe dzieła sztuki i istota tego, czym jest haute couture. Guo Pei przyznała w rozmowie z "Wall Street Journal", że rocznie projektuje od 3 do 4 tys. strojów. Nad którymi pracuje 450 rzemieślników, z czego 300 specjalizuje się w tradycyjnym chińskim hafcie, a 150 to specjaliści w dziedzinie projektowania i szycia. Jak zdradziła Guo, swój zespół ekspertów budowała przez 15 lat, szczególnie trudno było jej znaleźć osoby wyszkolone w hafcie.

Nic dziwnego, że Pei została wpisana w kalendarz pokazów haute couture - jej kreacje to najwyższe krawiectwo, o które upomniał się Paryż.

- Zabawne jest to, że kiedy zakładałam własną markę, nie wiedziałam, że taki poziom krawieckiego artyzmu ma tak bogatą i długą historię poza moim krajem. Ja robiłam po prostu to, co lubię i co zwyczajnie uznaję za piękne - przyznała w rozmowie z "The New York Times".

 - Moje prace odzwierciedlają uczucia, emocje i doświadczenia na tyle cenne, aby były przekazywane kolejnym pokoleniom. Moje kreacje oddają moje marzenia, ale również szacunek i dumę dla chińskiej kultury - dodaje

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje