Pożegnanie ze światem mody

Valentino przez niemal pół wieku ubierał amerykańskie damy z wyższych sfer, bywalców salonów i koronowane głowy. Powstrzymując łzy, włoski projektant zakończył karierę fantastycznym pokazem haute couture.

- Dla niego to szczęśliwe chwile, ale świat mody przeżywa żałobę - powiedział jeden z zasiadających w pierwszym rzędzie gości pokazu, David Furnish. Razem ze swoim partnerem, piosenkarzem Eltonem Johnem, Furnish przyjaźni się z Valentino.

Reklama

Do paryskiego Muzeum Rodina pokaz Valentino - uznawanego za jednego z najbardziej wpływowych projektantów końca XX w. zaprosił m.in. aktorkę Umę Thurman, przedstawicielki europejskich rodów królewskich i nowojorskie sławy - kobiety noszące jego suknie od czasu przełomowego pokazu w 1962 r.

Zaprezentowane na ostatnim pokazie stroje, wykonane z miękkiego kaszmiru, zakładane z długimi, białymi rękawiczkami, przypomniały widzom kreacje szyte przez Valentino dla jego pierwszych znanych klientek - Jacqueline Kennedy Onassis i Audrey Hepburn.

Z kolei mieniące się suknie w kolorze sorbetowego różu i pomarańczy, pełne marszczeń i obszyte koronkami, odpowiadają współczesnym gwiazdom Hollywood ubierającym się u mistrza.

- Jest mi tak smutno, jesteśmy świadkami końca ery wielkich włoskich projektantów mody. Kiedy on odejdzie, nie ma nikogo, kto by go był w stanie zastąpić - mówiła włoska gwiazda telewizyjna, Simona Ventura, powstrzymując łzy.

Odejście Valentino na emeryturę jest postrzegane jako koniec świata mody, którego reprezentantami są także Giorgio Armatni i Karl Lagerfeld. Projektanci ci tworzyli w epoce przed nadejściem globalnego, silnie skomercjalizowanego przemysłu odzieżowego.

Valentino Garavani urodził się w 1932 r. we włoskiej miejscowości Voghera. Jako nastolatek większość czasu spędził w miejscowym kinie, podziwiając popularne wówczas aktorki - m.in. Ritę Hayworth i Lanę Turner.

- Miałem hopla na punkcie gwiazd filmu - przyznał kiedyś Valentino w wywiadzie dla brytyjskiej gazety "The Times". Dodał, że całe życie fascynował go widok pięknej kobiety w długiej sukni, schodzącej po schodach, i że m.in. z powodu tej fascynacji został projektantem.

Mając 17 lat, przeniósł się do Paryża, gdzie fachu uczył się od francuskich mistrzów. Po kilku latach nauki rozpoczął współpracę z domami mody Jeana Dessesa i Guy'a Laroche'a.

Do Włoch wrócił w 1959 r. Dzięki wsparciu ojca otworzył w Rzymie własny sklep i pracownię na Via Condotti. Pierwszy pokaz Valentino odbył się w 1962 r. we Florencji, ówczesnej stolicy włoskiej mody, i zakończył się sukcesem. Wkrótce potem Valentino ubierał już takie klientki, jak Elizabeth Taylor i Jackie Kennedy.

Rok później Valentino zetknął się z Giancarlo Giammettim, który z czasem pomógł mu stworzyć światowe imperium mody. U Valentino ubierały się przedstawicielki królewskich rodów, amerykańskie damy i gwiazdy - m.in. Liz Taylor, Sharon Stone, Sofii Loren, Cate Blanchett, Gwyneth Paltrow.

Wiecznie opalony i nienagannie uczesany projektant jest właścicielem kilku luksusowych domów, a także zamku nieopodal Paryża. Posiada jacht i kolekcję sztuki, zawierającą dzieła

Picassa, Miro i Basquiata.

Zobacz zdjęcia z ostatniego pokazu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Łzy | projektant | pożegnanie | Valentino

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje