Projektanci mody zaciskają pasa

Bez względu na to jakie kolory będą dominowały w garderobach tego lata, Tydzień Mody w Nowym Jorku rozpocznie się w raczej ponurym nastroju.

Niemal wszystkie zaproszenia na pokazy zostały rozesłane w czarnych kopertach, symbolizujących poważny spadek, który dotknął tą jedną z najbardziej ekstrawaganckich gałęzi gospodarki.

Reklama

Czołowy projektant Marc Jacobs zredukował liczbę zaproszonych o niemal dwie trzecie, Betsey Johnson i inne gwiazdy zamieniły kosztowne pokazy Tygodnia Mody na prywatne prezentacje.

Złe czasy dla mody

Gdy konsumenci zaczęli opuszczać i główne ulice centra handlowe, wiele sklepów zarówno luksusowych jak i tych sprzedających odzież z masowej produkcji, zostało zamkniętych. Nadszedł czas kiedy i wielcy projektanci zostali zmuszeni do zaciśnięcia pasa.

Dobre wiadomości należą do rzadkości i pojawiają się w towarzystwie liczniejszych, złych. Po ponurych wieściach o zwolnieniu 2000 osób przez Estee Lauder i 7000 przez Macy oraz o zamknięciu luksusowego sklepu z biżuterią Fortunoff pojawiła się bardziej optymistyczna informacja. Francuska luksusowa grupa LVMH ogłosiła 3 proc. wzrost sprzedaży w 4 kwartale i plany otwarcia 25 nowych sklepów w 2009.

Tego rodzaju osiągnięcia to rzadkość w ostatnim roku, ale firma nie jest zupełnie wolna od podejrzeń - fama głosi że grupa również borykała się z problemami.

Giorgio Armani starał się przełamać ponury nastrój otwierając czterokondygnacyjny sklep na 5 Alei w Nowym Jorku. Sklep ma być wizytówką firmy i sprzedawać zarówno luksusowe kolekcje jak i dżinsy Armani.

Armani stwierdził, że projekt wysyła "jasną informacje o zmianach", chociaż "wymaga sporej odwagi".

Tydzień Mody łatwo się nie podda

Chociaż czas wielkiej konsumpcji w branży odzieżowej się skończył, w tegorocznym Tygodniu Mody weźmie udział ponad 70 projektantów, a więc niewiele mniej niż w zeszłym roku.

Wśród uczestników znajda się gwiazdy takie jak Ralph Lauren, Diane Furstenberg i Calvin Klein, oraz debiutanci jak Georges Chakra.

Jednakże niektórzy projektanci jak Mara Hoffman, Sergio Davila czy Nicolas K obniżyli koszty łącząc pokazy. Inni prezentują 25 do 30 strojów zamiast 30-40, jak w poprzednich latach.

Marc Jacobs nie znalazł się na oficjalnej liście - woli zaprezentować swój pokaz w Armory Building w południowym Manhattanie. Zazwyczaj zapraszał on 2000 gości, ale tym razem tylko 700 osób może liczyć na zaproszenia.

Ani branża odzieżowa ani Nowy Jork nie zamierzają się poddać bez walki.

Dostrzegając głębokie związki miasta i mody mer Michael Bloomberg zdecydował o przeniesieniu Tygodnia Mody do Lincoln Center, które jest o 25 proc. większe niż dotychczasowa siedziba w Bryant Parc.

"Przemysł związany z modą jest żywotną częścią ekonomii naszego miasta, dostarczającą ponad 175 000 miejsc pracy i przynoszącą miliardy dolarów rocznie" - powiedział Bloomberg.

Paola Messana (AFP) tłum. i opr. IG

Czytaj też:

Rewolucja w modzie

Czy ubierasz się seksownie?

Dowiedz się więcej na temat: tydzień mody | zaproszenia | Armani | projektanci

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje