Dziecięce kolekcje

Często zdarza się, że dziecko do zabawy wykorzystuje przedmioty, które z pozoru są najzwyklejszymi śmieciami. Rodziców nierzadko wprawia w zdumienie fakt, że ich pociecha, otoczona kosztownymi niekiedy zabawkami, więcej czasu poświęca przyniesionym z podwórka kamykom, blaszkom, potłuczonym szkiełkom.

Bywa, że w domu znajdują się prawdziwe kolekcje tego typu "skarbów", a wszelkie próby ich wyrzucenia napotykają na zdecydowany opór właściciela.

Reklama

Dla dziecka samodzielnie znaleziony przedmiot nabiera szczególnego znaczenia. Jest tajemniczym obiektem, o którego przeznaczeniu decyduje ono samo. Kawałek blaszki, zależnie od potrzeby, staje się statkiem kosmicznym, bryłką złota lub jakimś magicznym narzędziem. Gotowe, kupione w sklepie zabawki nie dają tylu możliwości. Po jakimś czasie nudzą się. Pozornie bezużyteczne podwórkowe znaleziska mogą być wykorzystywane na wiele sposobów i nie znudzą się nigdy.

bezcenne szpargały

Pewien malec bardzo długo rozpaczał, gdy mama niebacznie wyrzuciła do śmieci kolekcję papierowych kulek. Chłopczyk sporządził je własnoręcznie - były "kierowcami" jego samochodzików, nadał im nawet imiona. Dał się udobruchać dopiero wtedy, gdy wspólnie z mamą wykonali nowe.

Wyobraźnia dziecka tworzy zabawki niedostępne w żadnym sklepie. Dorosłym niekiedy trudno to zrozumieć. Dbająca o domowy porządek mama niełatwo przyjmuje do wiadomości, jak wielkie znaczenie dla jej pociechy może mieć na wpół zardzewiała śrubka, czy kilka najzwyklejszych kamyków.

Dowiedz się więcej na temat: zabawki | dziecko | kolekcje

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje