Jak podróżują kobiety biznesu?

Polskie koleje słyną z gigantycznych opóźnień. Czy można im zaufać, podróżując w sprawach biznesowych? Na jakie profity możemy liczyć, gdy jesteśmy częstymi klientkami linii lotniczych? Czy będąc w delegacji, lepiej wynająć samochód, czy poruszać się taksówką?

Mobilność jest niezwykle ważna w świecie biznesu, dlatego powinnyśmy korzystać z najszybszych dostępnych środków transportu, w końcu czas to pieniądz. Kobiety biznesu muszą być punktualne, ale też zrelaksowane i wypoczęte, dlatego chętnie korzystają z najlepszych linii lotniczych, najszybszych pociągów i usług przewozowych, które pozwolą im czas spędzić efektywnie, czy to pracując, czy wypoczywając po męczących spotkaniach. Jak podróżują bizneswoman?

Reklama

Po torach

Co prawda daleko nam do Japonii, w której podróżuje się superszybkimi pociągami Shinkansen osiągającymi prędkość maksymalną przewyższającą 400 km/h. Nie możemy się równać nawet z Deutsche Bahn. Spółka przedstawiła ostatnio prototyp swojego najnowszego pociągu dla biznesmenów dojeżdżających do pracy. Mają się w nim znaleźć m.in. kapsuły do spania, telewizory czy strefa gier.

Najlepszym pociągiem poruszającym się po polskich torach jest Pendolino osiągający prędkość eksploatacyjną wynoszącą 250 km/h. Spółka PKP oferuje podróże biznesowe na połączeniach między większymi polskimi aglomeracjami. Pociągi co prawda nie dorównują tym japońskim czy niemieckim, ale są bardzo ciche, mają wygodne fotele, gniazdka przy każdym miejscu siedzącym, a także część barową, w której można zjeść ciepły posiłek. Ponadto każdy pasażer w trakcie podróży otrzymuje darmowy poczęstunek. W klasie drugiej jest to kawa, herbata lub woda mineralna, a w pierwszej - ciepły i zimny napój, posiłek i deser oraz chusteczki odświeżające. Trzeba przyznać, że pociągi Express InterCity Premium oraz Express InterCity, w przeciwieństwie do pozostałych jeżdżących po polskich torach, raczej przybywają na miejsce punktualnie, dlatego nie musimy się obawiać spóźnienia na ważne spotkanie.

Po niebie

W dalsze służbowe podróże oczywiście dużo lepiej jest wybrać się samolotem. Warto zainwestować w bilet w klasie biznesowej. Po pierwsze zapewnia on komfort na lotniskach: umożliwia sprawną odprawę w trybie priorytetowym i gwarantuje dostęp do poczekalni o podwyższonym standardzie, w których czekają na pasażerów darmowe posiłki i napoje. Można się tam wygodnie zdrzemną, odświeżyć i poprawić makijaż. Ponadto pasażerowie klasy biznes mają prawo do większej ilości bagażu, dlatego na pokład spokojnie można zabrać komputer do pracy i spakować dodatkowe garsonki. Klienci podróżujący służbowo mogą także liczyć na większą ilość miejsca w samolocie i wygodniejsze fotele, a także świeżo przygotowane posiłki i bogatą ofertę napoi nawet na krótkich trasach. Już wkrótce będzie jeszcze wygodniej. Aktualnie Airbus pracuje nad stworzeniem maszyn wyposażonych w komfortowe leżanki przypominające kolejowe kuszetki. Już niedługo będziemy mogły całą podróż przespać, by na spotkanie biznesowe przybyć w pełni wypoczęte.

Niektórzy przewoźnicy premiują klientów podróżujących w celach biznesowych. Przykładowo Lufthansa ma w swojej ofercie program lojalnościowy PartnerPlusBenefit, skierowany do pracowników różnej wielkości firm, dzięki któremu firma może zmniejszyć koszty przelotów służbowych. Punkty kumuluje się na jednym koncie podróżując każdą z ośmiu linii lotniczych, uczestniczących w programie. Następnie wymienia się je na nagrody, do których należą m.in. bilety lotnicze, możliwość podwyższenia klasy podróży, wcześniejszej rezerwacji miejsc lub korzystania z internetu w trakcie rejsu.

Po drogach

Jak wiadomo, najlepszym autem zawsze będzie samochód służbowy. Nie trzeba martwić się o zużycie paliwa i inne koszty utrzymania. Większość pracodawców zgadza się również na to, by pracownicy do pewnego stopnia mogli wykorzystywać auto do celów prywatnych. Szczególnie jeśli bizneswoman potrzebuje kupić sobie nowe szpilki. Samochód ma gwarantować swobodę i wygodę.

Jeśli znajdujemy się za granicą, gdzie doleciałyśmy samolotem, to auto możemy wynająć. Takie rozwiązanie sprawdzi się w przypadku, gdy zamierzamy wiele podróżować. Pojedyncze przejazdy lepiej realizować taksówkami lub korzystając z aplikacji przewozowych jak Uber czy Taxify. Ta ostatnia opcja jest o tyle wygodna, że nie musimy się porozumieć z kierowcą w obcym nam języku i od razu wiemy, ile zapłacimy za przejazd.

Po ścieżkach

Na Zachodzie nikogo nie dziwi widok bizneswoman na ostrym kole. Miastami rowerzystów są przede wszystkim Amsterdam i Kopenhaga. Na jednego mieszkańca kraju tulipanów przypada 1,3 roweru! Z kolei Duńczycy posiadają statystycznie 0,8 dwukołowca. Aż 24 proc. Holendrów porusza się na rowerze każdego dnia, najczęściej dojeżdżając do pracy czy na uczelnię. Ludziom zależy na zdrowym trybie życia i codziennej dawce sportu, ale nie chcą również tracić czasu w porannych korkach. Rower daje możliwość szybkiego poruszania się po mieście bez stresu i problemów ze znalezieniem miejsca parkingowego. Rozwiązanie jest doskonałe, szczególnie że w większość nowoczesnych biur można jeszcze przed pracą wziąć szybki prysznic.

Polki na pewno nie zamierzają odstawać od biznesowych partnerek z Zachodu. Na Okęciu czy Balicach widok pani w garsonce pędzącej na samolot stał się już codziennością.

Artykuł powstał przy współpracy Lufthansa - PartnerPlusBenefit.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje