Kredyty krótkoterminowe

„Córka znalazła ofertę firmy oferującej krótkoterminowe pożyczki, tzw. chwilówki. Wynika z niej, że pierwsza pożyczka jest udzielana za darmo. Czy w takich ofertach są jakieś haczyki?” Jadwiga H. z Wrocławia

Największe prywatne firmy (przypominamy, że nie są to banki) oferujące "chwilówki" pierwszą pożyczkę rzeczywiście przyznają za darmo lub za symboliczną opłatę. Gdy czarno na białym mamy to zapisane w umowie oraz w regulaminie i oddamy pieniądze w terminie, nie zapłacimy prowizji ani odsetek.

Reklama

Tak więc jeśli Pani córka będzie spłacać pożyczkę zgodnie z umową, nie poniesie dodatkowych kosztów. Zwykle zawiera się z firmą tzw. umowę ramową. Po spłacie pierwszej pożyczki otrzymujemy propozycję wzięcia kolejnej - bez uciążliwych formalności, najczęściej z większymi opłatami.

Pieniądze mogą się znaleźć na naszym koncie w kilka minut i wielu osobom trudno się tej pokusie oprzeć - z chwilówek zwykle korzystają osoby w trudnej sytuacji finansowej. Zanim ktoś zdecyduje się na chwilówkę, powinien sprawdzić m.in.: czy firma podaje całkowity koszt pożyczki (opłaty, prowizje, odsetki); czy nie stosuje kar finansowych za nieterminową spłatę - przy pożyczkach mogą być to tylko odsetki karne (teraz 10 proc. w skali roku); czy nie pobiera opłat przed przyznaniem pożyczki. Jeśli musimy najpierw wpłacić pewną sumę, nie korzystajmy z takiej oferty.

Warto wiedzieć

Zarówno banki, jak i wszystkie prywatne firmy, które pożyczają pieniądze, mają obowiązek podawać swym klientom rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (w skrócie: RRSO). Uwzględnia ona wszystkie obowiązkowe koszty, jakie musi ponieść klient w związku z daną pożyczką (odsetki, prowizje czy koszty ubezpieczenia). Przy pożyczkach udzielanych przez banki RRSO wynosi średnio 20-35 procent. Gdy decydujemy się na "chwilówkę", RRSO może stanowić wielokrotność tej liczby!


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje