Podpadłaś szefowi... Jak wrócić do łask?

Różnego rodzaju wpadki i gafy w pracy zdarzają się nawet najbardziej odpowiedzialnym pracownikom. Oto rady, jak wybrnąć z niezręcznej sytuacji i sprawić, że stosunki z przełożonym znów będą co najmniej poprawne.

Wychodzenie z kłopotliwych sytuacji to cenna umiejętność. Trzeba wykazać się opanowaniem i nie stracić rezonu. A kiedy popełniło się błąd, umieć się do tego przyznać i przeprosić. Przeczytaj, co zrobić, by jak najszybciej zatrzeć niemiłe wrażenie.

Zawiodłaś zaufanie

Reklama

Szef ogłosił, że do waszej firmy przyjedzie bardzo ważna delegacja z innego miasta. Zarezerwowanie hotelu zlecił tobie, a ty... zapomniałaś. Kiedy rano goście zjawili się w biurze, ugięły się pod tobą nogi. Niemal każda z nas ma na swoim zawodowym koncie jakąś tego typu "wpadkę". Zdarza się nam zapomnieć o superważnym spotkaniu, zgubić dokumenty, nie wysłać korespondencji, jednym słowem - zawalić sprawę.

Rada: Masz ochotę uciec na koniec świata. Ale to nie jest wyjście. Teraz trzeba stawić czoło sytuacji i wypić piwo, którego się nawarzyło. Zamiast się rozpłakać i bezradnie rozkładać ręce, powiedz: "Szefie, poproszę jeszcze o pół godziny, a sprawa zostanie ostatecznie załatwiona".

Musisz błyskawicznie obdzwonić hotele i znaleźć odpowiedni. Według takiego klucza postępuj w każdej sytuacji, gdy wina leży po twojej stronie. Nie chowaj głowy w piasek, tylko staraj się zminimalizować straty.

Jeśli zgubiłaś dokumenty, musisz się zająć ich znalezieniem lub odtworzeniem, gdy zapomniałaś o spotkaniu, osobiście wytłumacz się przed klientem itp. Pamiętaj, że jeśli sprawnie poradzisz sobie w kryzysowej sytuacji, możesz nawet zasłużyć na plus u szefa. Nie poddać się w takiej chwili emocjom i zachować zimną krew - to prawdziwa sztuka.

Odezwałaś się opryskliwie

Miałaś bardzo zły dzień, wszystko od rana waliło ci się na głowę. Kiedy więc szef po raz kolejny przyszedł do ciebie z zastrzeżeniami, twoim zdaniem zupełnie bezpodstawnymi, nie wytrzymałaś. Odpowiedziałaś coś bardzo opryskliwie, na dodatek podniesionym głosem. Słyszało was wiele osób.

Rada: Popełniłaś błąd: złamałaś zasady biurowego savoire vivre'u. Ale jesteś tylko człowiekiem i czasem mogą puścić ci nerwy. Idź do szefa i szczerze go przeproś. Wytłumacz, skąd się wzięło takie zachowanie, mówiąc wprost, że masz wyjątkowo trudny moment. Dodaj: "Wiem, że to mnie nie usprawiedliwia, powinnam trzymać nerwy na wodzy, ale dziś to mi się nie udało". Obiecaj solennie, że to się więcej nie powtórzy.

Najważniejsze, to przekonać przełożonego, że rozumiesz niestosowność swego zachowania. Podkreśl, że szanujesz jego zdanie i nie zamierzałaś zachować się lekceważąco. Kiedy wyczujesz, że jest trochę mniej obrażony, dodaj, że merytorycznie miał oczywiście rację. Że spisałaś jego uwagi, wszystko sprawdziłaś, przeliczyłaś i rzeczywiście najlepiej byłoby zrobić tak, jak ci sugerował. Masz szansę, że wina zostanie ci wybaczona. Ale pamiętaj: coś takiego można wybaczyć raz, nie więcej.

Obgadywałaś szefa/szefową

Robiąc kawę w firmowej kuchni, plotkowałaś z koleżankami. W pewnym momencie skomentowałaś strój szefowej lub szefa: "Widziałyście co ona ma dziś na sobie? Bordowa sukienka i czerwone buty? albo Zauważyłyście nowy krawat dyrektora, ten w kanarki i papużki? Chyba bardziej pasowałby na imprezę niż do biura." Koleżanki robiły do ciebie miny, ale ty wzięłaś je za rozbawienie. Tymczasem one próbowały cię ostrzec, bo w drzwiach, za twoimi plecami właśnie stanął przełożony, na którego temat tak swobodnie sobie żartowałaś.

Rada: Pół biedy, jeśli nabijałaś się z krawata pana dyrektora. Co prawda z pewnością uraziłaś jego męskie ego, ale jeśli bardzo grzecznie przeprosisz, jest spora szansa, że szybko o tym zapomni. A nawet, że w głębi duszy przyzna ci rację i więcej nie założy ekstrawaganckiego krawata. Ale jeśli twój przełożony to kobieta, jesteś w patowej sytuacji. Większość z nas nie wybaczy takiego "zranienia". Właściwie nie masz nic na swoją obronę.

Co więc robić? Oczywiście przeprosić, jak najszybciej i to bardzo szczerze. Kup jej piękne kwiaty. Powiedz jak bardzo ci przykro i że zdajesz sobie sprawę z tego, jak nieelegancko się zachowałaś. Jeśli szefowa cię ceni i jest zadowolona z twojej pracy, jest nadzieja, że z czasem ci daruje.

Skłamałaś w swoim CV

Napisałaś, że mówisz biegle po angielsku albo znasz jakiś rzadki program komputerowy. W rzeczywistości znasz język pobieżnie, a o programie tylko słyszałaś. Niestety, szef właśnie ogłosił, że wasza firma ma nowego kontrahenta i ty będziesz mogła wreszcie wykorzystać swoje umiejętności.

Rada: Kłamstwo w CV to kiepski pomysł, zawsze się wyda. Teraz musisz szczerze się przyznać, że podkolorowałaś swoje umiejętności. Dla złagodzenia sytuacji dodaj, że znasz ten język, ale od lat go nie używałaś i nie podołasz roli tłumacza w negocjacjach (to samo z programem). Zadeklaruj, że nadrobisz zaległości. I zrób to!

Dowiedz się więcej na temat: nerwy | gafy | praca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje