Reklama

Ślub i wesele

Wszystko o przygotowaniach do ślubu i wesela. Porady, pomysły i inspiracje.
Wszystko o przygotowaniach do ślubu i wesela. Porady, pomysły i inspiracje.
  •  

    Wesele po polsku

Ślub w kryzysie nie może się różnić od tego w czasach dobrobytu - ma być z pompą i tak, by było co wnukom opowiadać - skromna suknia i wesele bez poprawin nie wchodzą w rachubę. Ile kosztują i jak wyglądają polskie zaślubiny?

Zdjęcie

Liczba związków małżeńskich wciąż rośnie   /© Panthermedia
Liczba związków małżeńskich wciąż rośnie  
/© Panthermedia
Mimo popularności związków nieformalnych, od początku nowego tysiąclecia rośnie liczba zawieranych związków małżeńskich. Obok zwolenników tradycyjnych ceremonii, wyrosła, powiększająca się z roku na rok, grupa osób pragnących powiedzieć sakramentalne "tak" w niecodziennych okolicznościach. Pojawiły się także, na wzór zachodni, firmy zajmujące się organizowaniem ślubów i wesel.

Wesele to spory wydatek i choć ekonomiści straszą kryzysem, w branży ślubnej tego nie widać. Statystyczne polskie wesele kosztuje ok. 40 tys. zł. Przygotowując weselny kosztorys warto skorzystać z dostępnych w sieci kalkulatorów.

Czytaj także:

  • Przygotowanie ślubu i wesela nie musi się wiązać z nerwówką i bieganiną. Organizację uroczystości można powierzyć specjalistom, takim jak konsultantka ślubna Karolina Wojnicz. więcej

Zaręczyny i co dalej?

Reklama

Planowanie ślubu najlepiej zacząć rok wcześniej od wybrania miejsca - bardziej popularne trzeba rezerwować nawet dwa lata wcześniej. Oprócz wesel organizowanych w salach weselnych, coraz popularniejsze są imprezy w zabytkowych pałacykach, dworkach, na barkach czy statkach.

- Najwcześniej trzeba zacząć szukać sali i orkiestry. My oglądaliśmy kilka sal w różnych cenach i standardach, zaczęliśmy półtora roku przed ślubem i już wtedy były dostępne tylko te w tych mniej ciekawych miejscach. - przestrzega Łukasz, który na ślubnym kobiercu stanął w lipcu ubiegłego roku. - Warto zastrzec sobie niezmienność ceny - dodaje.

Ceny najpopularniejszych wśród młodych par restauracji hotelowych to koszt 130 - 200 zł. za osobę. Na tę cenę ma wpływ menu, liczba gości oraz dodatkowe atrakcje. W większości restauracji nie płaci się za dzieci do 3 lat.

Kościelny, konkordatowy czy cywilny?

W polskiej tradycji ślub cywilny jest raczej dodatkiem do uroczystości kościelnej. Jeśli przyszli małżonkowie planują uroczystość kościelną, powinni tuż po zarezerwowaniu sali (mniej więcej rok przed planowanym ślubem) zgłosić się do miejscowego proboszcza, by zarezerwować termin uroczystości.

Koszt ślubu kościelnego to tradycyjne "co łaska" od 300 do 800 zł, dodatkowo 150 - 400 zł organista i ok. 100 zł kościelny. Wcześniej trzeba zapłacić jeszcze za zapowiedzi ok. 100 zł i kurs przedmałżeński od 35 do 100 zł za osobę, możliwość przeprowadzenia kursu weekendowego to koszt 75 - 100 zł. W niektórych częściach kraju w drugiej parafii (zazwyczaj pana młodego) jest jeszcze zwyczaj wnoszenia opłaty z tytułu, tzw. półślubku - ok.100 - 300 zł.

Czytaj także:

- Jeśli porówna się te ceny z kwotami, które wydaje się na zdjęcia, kosmetyczkę, fryzjera, wódkę, salę, zespół, dekoracje, samochód, wówczas suma ta nie jest tak wielka - podkreśla ks. Adam z jednej z mazowieckich diecezji.

Dodatkowym problemem jest ślub w parafii innej niż państwa młodych. - Ślub mieliśmy poza miejscem zamieszkania zarówno moim, jak i mojej żony. Chwilę straciliśmy, nim dowiedzieliśmy się, komu mamy zapłacić i jakie dokumenty donieść - przestrzega Wojtek z Krakowa.

W przypadku ślubu cywilnego należy wnieść opłatę (75 zł) w USC za sporządzenie aktu ślubu .

Ślubne fotografie

Mniej więcej na rok przed ślubem trzeba zarezerwować także fotografa i zespół muzyczny. Od kilku lat tradycyjną sesję w studio u fotografa w "romantycznych" sceneriach zastąpiły plenerowe sesje najczęściej wykonywane w innym dniu niż ceremonia. W dniu ślubu fotograf wykonuje zdjęcia "w cenie ślubu" , tzw. ustawki, dla rodziców albo w niewielkiej odległości od miejsca ślubu. Koszt to ok. 300 zł.

- Sesje powinno się wykonywać w dniu innym niż ślub. Panna młoda nie ma wtedy zniszczonej lub pobrudzonej sukni, o co łatwo w plenerze - zauważa fotograf ślubny Witold Spisz. - Sesje wykonuje się w godzinach popołudniowych przed zachodem słońca. Słońce w zenicie razi oczy i ludzie je mrużą, przez co wyglądają nienaturalnie. Trzeba pamiętać o zabraniu welonu i wiązanki ślubnej.

czytaj także:

Koszt trzygodzinnej sesji w dniu innym niż ślub, to ok. 1,2 - 1,5 tys. zł. Trzeba doliczyć do tego jednak koszt kosmetyczki i fryzjera a jeśli sesja odbywa się w dużym odstępie czasowym od ślubu, także koszt nowej wiązanki.

5-6 godzinna sesja ze scenariuszem to koszt 3-4 tys. zł. Zazwyczaj w takim przypadku wraz z fotografem na "plan zdjęciowy" jadą także kosmetyczka i osoba, która pomaga fotografowi.

Na rok przed ślubem trzeba także zaplanować oprawę muzyczną - kalendarz dobrego zespołu szybko się zapełnia, a usługi mogą kosztować nawet 6 tys. zł. Tańszy jest DJ - ok. 1.5 tys. zł.

- Koniecznie trzeba zapisać w umowie, do której godziny ma grać zespół. Można ustalić, jakich piosenek sobie nie życzymy. Są też zespoły, które z góry ustalają, jakich oni nie grają, nawet na życzenie klienta - doradza Renata, która w maju zeszłego roku brała ślub.

Kamerzysta to koszt od 1- 5 tys. zł. - Ostatnio coraz więcej firm robi filmy profesjonalne, rzadziej to coś w stylu "sąsiada z kamerą", więc można się spodziewać wysokiej jakości filmu, występów, zakończeń, teledysków - radzi Łukasz.

Suknie ślubne w stylu retro

liczba zdjęć: 20

Moda ślubna 2012

liczba zdjęć: 22

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 109

Reklama

Wasze komentarze (275)

  • 01.03 (09:27)
    ~do krzysia
    a moze bys wzial przyklad z bogatych i tez zaczal ogladac kazda zlotowke zanim ja wydasz na cokolwiek."zastaw sie a postaw sie" - to bylo dobre za szlachty.Dzis mamy 21 wiek i czas rozsadnie postepowac w zyciu,szczegolnie po slubie i weselu.Chyba sie zgodzisz ze mna,ze te drogie imprezy sa czysta glupota,oraz czystym efekciarstwem.Tak postepujac to nigdy biedny nie bedzie bogatszy,wrecz przeciwnie - jego dzieci beda skazane na podobny los.
  • 06.02 (01:02)
    ~zet
    Jak małe przyjecie to znam idealne miejsce - Pałac Kotulińskich w Czechowicach - Dziedzicach. Latem park i przyjecie na zewnątrz, a kiedy pogoda nie najlepsza stylowe wnętrza - idealne miejsce na ten najważniejszy dzień.
  • ~Link sponsorowany
  • 04.02 (17:07)
    ~cd
    my tez mielismy slub w tamtym roku (lato 2011) i wszystko bylo tak jak chcielismy- skromnie i pieknie. Ceremonia slubna przepiekna- taka personalna z udzialem naszych rodzin (czytania, modlitwy wiernych, spiew psalmu, przyniesienie darow do olatrza etc.) Az teraz na samo wspomnienie mam ciarki i sie wzruszam. Tam trzeba by bylo byc i uczestniczyc z nami w Mszy Slubnej i weselu zeby poczuc atmosfere tego pieknego dla nas dnia. Ale ceremonia byla typowo dla nas a nie dla 'publiki' czy na pokaz.Pozdrawiam trzezwo myslacych!
  • 02.02 (18:50)
    ~Skromnie i pięknie
    My mieliśmy ślub w poprzednim roku. Postanowiliśmy zaprosić tylko rodziców, rodzeństwo z rodzinami i po jednej parze najbliższych przyjaciół. Włącznie z nami na ślubie było 16 osób. Żeby było już całkiem z klimatem, pobraliśmy się w Bieszczadach w maleńkim 300letnim kościółku. Początkowe oburzenie rodziny i znajomych powoli przerodziło się w zrozumienie i akceptację. Zamiast hucznego wesela było kameralne przyjęcie na tarasie z widokiem na strumień i góry, przy akompaniamencie regionalnych pieśniarek. Było cudownie i oryginalnie, a co najważniejsze - spędziliśmy ten czas tak jak my tego chcieliśmy, a nie 150 czy 200 osób z rodziny i znajomych z którymi sporadycznie utrzymuje się kontakty.
    Był to czas wyjątkowy i dla nas i dla naszych najbliższych, którzy do dziś wspominają niesamowity klimat - którego tak często brakuje na na wielkich przyjęciach.
    Ale nie krytykuję ludzi, którzy robią ogromne wesela - każdy robi tak, ja uważa...i ma do tego pełne prawo. Jedyne co jest w tym złe, to fakt, że często to rodzice są głównymi decydentami - a młodzi nie mają zbyt wiele do powiedzenia...na szczęście u nas było inaczej:)
  • 01.02 (21:23)
    ~ona
    ~MarekŚlub w kryzysie...jakim kryzysie.. kryzys to może mają we Francji , Usa, Niemczech.. W Polsce zawsze była bieda i będzie. To co za granicą nazywają teraz kryzysem to my byśmy chcieli mieć na codzień.. U nas nie ma kryzysu..jest poprostu bieda taka jaka była zawsze... Kryzysem można by nazywać sytuację wtedy kiedy "było super a teraz trzeba by zacisnąć pasa" Była bieda teraz jest masakra ! Zresztą prędzej biedny zrobi wesele niż ktoś bogaty bo bogacze oglądają złotówkę pięć razy..i taka jest prawda..dobrze o tym wiemy..
    zgadzam sie tutaj z kazdem slowem:)