Co chłopcy w nas kochają, a czego nie znoszą?

Czasami trudno zrozumieć, czego oni chcą. Dlatego poprosiliśmy 50 facetów, żeby zdradzili, co ich na maksa kręci w dziewczynach, oraz co sprawia, że chcą jak najszybciej się ulotnić...

68 % chłopaków nie lubi, gdy dziewczyna robi pierwszy krok.

Reklama

To może wydawać się zdumiewające, ale chłopcy nie przepadają za laskami, które zbyt jednoznacznie ich podrywają.

Owszem, łechcze to ich ambicję, czują się wtedy dowartościowani, ale niekoniecznie zainteresują się poważnie taką panną.

Wolą, kiedy dziewczyny poprzestają na wysyłaniu dyskretnych sygnałów, takich jak spojrzenia czy uśmiechy, natomiast inicjatywę pozostawiają im. Dlaczego tak jest? Kolesie przyznają, że zbyt pewne siebie panny ich przerażają.

Boją się po prostu, że nie sprostają ich wymaganiom albo że taka laska równie odważnie będzie startować do innych. Lepiej więc unikaj nachalnego wyhaczania gości.

85% woli mniej ładną, ale wesołą dziewczynę niż taką, która jest piękna i wiecznie niezadowolona.

Przyznaj, że ten wynik cię zdziwił! Pewnie nieraz widzisz facetów ze swojej szkoły, wzdychających do nieprzystępnej księżniczki...

To prawda, takie laski ich kręcą. Kolesie traktują je jednak raczej jak wyzwanie, a nie jak kandydatki na prawdziwą sympatię. Podrywają je głównie po to, żeby móc pochwalić się kumplom, jeśli przypadkiem się uda.

W rzeczywistości wolą miłe dziewczyny, które dobrze się czują we własnej skórze. Wiedzą, że z taką osobą czeka ich fajna zabawa, że będzie im wesoło w jej towarzystwie.

Oczywiście, uroda to nie powód do zmartwienia: jeśli jesteś i radosna, i ładna, masz same plusy!

72 %chłopców chętniej umawia się z nieśmiałą dziewczyną niż ze zbyt pewną siebie.

Szok, prawda? Pewnie wstydzisz się swojej nieśmiałości i nienawidzisz jej. Brak ci odwagi, by spojrzeć chłopakowi w oczy, a kiedy on sam cię zagadnie, robisz się czerwona jak burak. Jeśli tak jest, natychmiast przestań się tym przejmować!

Powinnaś się raczej cieszyć, ponieważ większości chłopców podobają się właśnie takie laski jak ty. Z tego, co nam powiedzieli, wynika, że uwielbiają nieśmiałe dziewczyny.

Kręcą ich panny, które się czerwienią, spuszczają wzrok, kiedy ich mijają, a potem patrzą na nich ukradkiem.

Tak samo jest z twoimi znajomymi - możesz być tego pewna!

Zamiast więc na siłę zgrywać pewną siebie luzarę, która flirtuje na maksa, zaakceptuj swoją nieśmiałość i uczyń z niej nową, bardzo skuteczną broń! Ciągle nie jesteś przekonana? W takim razie koniecznie przeczytaj ramkę poniżej.

Co cię kręci w nieśmiałej dziewczynie?

Bartek, 15 lat: Niepewny uśmiech! "Mnie osobiście rozwala uśmiech takiej dziewczyny. Widać, że ona ma ochotę nawet się roześmiać, ale nie potrafi się odważyć, więc wychodzi jej taki półuśmieszek, a półgrymas. Jest cudowny, pełen wdzięku. Moja Małgośka jest bardzo nieśmiała, dlatego się w niej zakochałem!".

Romek, 16 lat: Zaczerwienione policzki "Uwielbiam panny, które się rumienią! Kiedy do jakiejś podchodzę i widzę, że spiekła raka, to dla mnie dowód, że wywarłem na niej duże wrażenie. Wtedy nagle ja, który na co dzień też jestem trochę nieśmiały, czuję przypływ odwagi i nie wstydzę

się zrobić pierwszego kroku! Poza tym z zaczerwienionymi policzkami każda laska wygląda uroczo, aż chce się ją przytulić i pocałować...".

Janek, 18 lat: Szeptanie i jąkanie się "Moja poprzednia dziewczyna była na maksa nieśmiała. Gdy pierwszy raz ją zaczepiłem, ona odpowiedziała... prawie szeptem. Musiałem poprosić, aby powtórzyła, bo nie dosłyszałem. Wtedy zaczęła się jąkać. Rozczuliła mnie totalnie. Nie mogłem się jej oprzeć!".

Antek, 19 lat: Specyficzny urok "Nie wiem dlaczego, ale takie panny wydają mi się ładniejsze od innych, bardziej łagodne. Laski pewne siebie sprawiają wrażenie bardziej agresywnych, niektóre wręcz zimnych. Unikam ich jak ognia...".

93 %nie trawi, kiedy dziewczyna ma humory.

Na początek wyjaśnienie: według nich "mieć humory" to znaczy strzelać focha z niewiadomych przyczyn, czepiać się o byle co i nie odpowiadać, gdy chłopak próbuje dociec, o co tak naprawdę chodzi.

Cóż, trochę dziwne, że faceci deklarują, że tego nie lubią, bo jednocześnie takie kapryśne księżniczki nieraz okręcają ich sobie wokół palca i manipulują nimi! Jednak to wcale nie znaczy, że chłopcy uwielbiają tego rodzaju zachowania.

Bywa, że się na nie zgadzają, bo zależy im na dziewczynie i nie chcą jej stracić, ale tak jest tylko do czasu.

Jeśli więc pragniesz przeżyć ze swoim ukochanym piękną i długą historię miłosną, stawiaj przede wszystkim na dobrą komunikację w związku i daruj sobie fochy!

75%uwielbia, gdy dziewczyna wyznaje im miłość.

Mówi się, że gdy chłopak usłyszy słowa: "Kocham cię", prawdopodobnie ucieknie, gdzie pieprz rośnie albo stanie się zarozumiały i wpadnie w samozachwyt.

Niezupełnie tak jest. Uderzenie wody sodowej grozi tym, którzy i tak byli pełni samouwielbienia, tylko może do tej pory nie rzucało się to w oczy.

Co do chęci ucieczki - rzeczywiście, każdego chłopaka dobija, jeśli dziewczyna po trzech dniach znajomości wyznaje mu miłość, a potem powtarza to co pięć minut i zapycha mu takimi wiadomościami pamięć w telefonie oraz skrzynkę mailową.

Ale jeśli wypowiada te magiczne słowa w odpowiednich chwilach i nie przegina - wtedy kolesie nie mogą się oprzeć!

Pod pewnymi względami oni niewiele się różnią od dziewczyn: też chcą być kochani, pragną czułości i bliskości. Jeśli więc spotykasz się z kimś od jakiegoś czasu i te dwa słowa cisną ci się na usta, wypowiedz je!

Ona na dobre zdobyła moje serce, kiedy...

Tomek, 18 lat: Pierwsza powiedziała "kocham cię" "Spotykaliśmy się od roku,

ale byliśmy nieco skrępowani, nigdy nie rozmawialiśmy o naszych uczuciach. Były pocałunki i pieszczoty,dzwoniliśmy do siebie parę razy dziennie, jednak nie wyznawaliśmy sobie miłości.

Aż pewnego dnia ona mi to powiedziała, niespodziewanie, na ulicy, w deszczu, kiedy wyszliśmy z kina. Natychmiast się zatrzymałem i pocałowałem ją gorąco, jak nigdy dotąd! Na pewno nie zapomnę tej chwili do końca życia?".

Andrzej, 17 lat: DostaŁem od niej bilety na mecz piłki nożnej... "Moja dziewczyna Kasia

poszła raz ze mną na mecz, choć wcześniej nie znosiła futbolu. A potem na moje urodziny zadała sobie trud, żeby kupić superdrogie bilety na ważny finał. To mnie ujęło, ale jeszcze bardziej liczył się fakt, że ona próbuje się zainteresować tym, co ja lubię".

Maciek, 15 lat: Nie chciała prezentu walentynkowego "Dla mnie kupienie walentynki

to był taki mus, sądziłem, że wszystkie panny na to liczą. Więc chociaż nie znoszę tego święta, postanowiłem zabrać moją sympatię do sklepu, by sobie coś wybrała. Ale Marta powiedziała, że zupełnie jej na tym nie zależy, bo prezent nie jest dla niej dowodem uczuć i to ja sam powinienem decydować, kiedy i jak mam ochotę sprawić jej przyjemność. Wcześniej byłem z laską, która cały czas myślała o prezentach, więc taka reakcja tym bardziej mi się spodobała! Teraz robię

mojej dziewczynie więcej niespodzianek niż wcześniej. To dlatego, że nie czuję żadnej presji".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje