Ślub i wesele

Ubrana w marzenia

Za historią każdej sukni ślubnej kryją się niewypowiedziane marzenia. Panna Młoda w najważniejszym dla niej dniu życia przechodzi ze stanu panieńskiego w nowy – małżeński. O tym niezwykłym przejściu w sposób szczególny mówi jej suknia. Oto, jak w atelier projektantki Agaty Wojtkiewicz, tworzy się historia.

Proszę zdradzić, jak narodził się pomysł na najnowszą kolekcję sukien ślubnych pani autorstwa?

Reklama

Agata Wojtkiewicz: - Estetyka i funkcjonalność to duet, który zawsze znajduje odzwierciedlenie w moich projektach. W dniu ślubu, bez wątpienia, Panna Młoda chce wyglądać pięknie i zachwycająco, ale - co równie ważne - pragnie  czuć się swobodnie w kreacji, którą wybierze. Tak powstał pomysł na rock'n'rollową Pannę Młodą, która idzie na własny ślub jak na najlepszą imprezę w życiu. Odważna, pewna siebie dziewczyna pragnie sukni, która podkreśli jej piękno i pozwoli pozostać sobą. Rock'n'rollowa narzeczona oczekuje od "białej" sukni czegoś więcej niż przeciętność...

Skąd czerpie pani inspiracje do codziennej pracy? Czy ma pani swojego modowego guru?

- Wymyślając konkretne modele, staram się sprostać oczekiwaniom nowoczesnych, wymagających kobiet. Każda oryginalna, każda fascynująca... Takie właśnie są panie, dla których powstają moje projekty.

- Tworząc, mam na względzie zasadę: w kreacji, którą na siebie wkładam, powinnam się czuć pięknie i swobodnie. Suknie nie mogą przytłoczyć osobowości kobiety, wręcz przeciwnie - muszą być fantastyczną podstawą do stworzenia stylizacji ślubnej czy wieczorowej zgodnej z jej temperamentem i upodobaniami.

- Zainspirować może dosłownie wszystko, dlatego jestem otwarta na to, co mnie otacza. Obserwuję szeroko rozumianą modę i kierunki, jakimi podąża. Suknia ślubna, która powstaje pod moim okiem, to przede wszystkim spełnienie mojej wizji, ale również kwintesencja modowych trendów.

Jak wygląda projektowanie sukni? Efekt finalny możemy zobaczyć, ale kiedy zaczyna się sam proces tworzenia?

- Proces twórczy rozpoczyna się od określenia wstępnej koncepcji kolekcji. Następnie pojawiają się pierwsze szkice, które są na bieżąco modyfikowane i udoskonalane. Z czasem wstępna koncepcja nabiera szerszego wymiaru, ponieważ łączy w sobie szczegółowe opisy konkretnych elementów danego projektu sukni. Wreszcie przychodzi moment pełnego zadowolenia i stuprocentowa pewność, że właśnie to chciałam pokazać.

- Bardzo ważne są dla mnie tkaniny. Uważam, że tylko jedwab jest w stanie najlepiej oddać piękno sukni i podkreślić sylwetkę kobiecego ciała. Jednocześnie materiał ten cudownie współgra z każdym ruchem Panny Młodej, jest przy tym wygodny i daje niesamowite poczucie komfortu. Dlatego wyjeżdżam na zagraniczne targi tkanin, na których spotykam się z dostawcami z całego świata. Bazuję na jedwabnych krepach, szyfonach, satynach. Zaufaniem darzę koronki z francuskiej manufaktury Sophie Hallette. Wśród sukni z mojej kolekcji jest jedna, która w całości została wykonana z tej samej koronki, którą miała na sobie księżna Kate Middleton w dniu ślubu.

- Kolejny etap powstawania sukni to nadzorowanie prac nad prawidłowym sporządzeniem szablonów, czyli przełożeniem rysunków na wykroje, z których powstaną finalne kreacje. Proces twórczy to pewnego rodzaju burza mózgów. Każdy etap to wiele rozmów, wymiana uwag, spostrzeżeń, wreszcie dokonywania ewentualnych poprawek i zmian. Wszytko po to, by efekt finalny był po prostu genialny.

Ile mija czasu od pierwszej wizyty klientki w pani atelier do otrzymania gotowej sukni ślubnej?

- Na początek mój profesjonalny zespół pomaga w doborze sukni na miarę osobowości przyszłej Panny Młodej. Pierwszą przymiarkę wybranej sukni wykonujemy na surowo, tak aby najlepiej dopasować ją do wymiarów danej kobiety. Druga miara odbywa się już w oparciu o gotową suknię. Jeśli to możliwe, na jej wykonanie rezerwujemy ok. trzech miesięcy. To wystarczający czas na spotkania - przymiarki oraz rozmowy o fryzurze, makijażu i dodatkach. Każda Panna Młoda wychodząca z atelier staje się moją wizytówką, dlatego istotnym jest dla mnie dopracowanie wszelkich szczegółów stylizacji ślubnej. Nasze ostatnie spotkanie kończy odbiór sukni. Zwyczajowo ma to miejsce dwa lub trzy tygodnie przed ślubem.

- Jeśli Panna Młoda marzy o wyjątkowej i jedynej w swym rodzaju sukni ślubnej, proponuję przygotowanie kreacji specjalnej dla niej. Spotykamy się, by porozmawiać o stylu, marzeniach i preferencjach przyszłej Panny Młodej. Na kolejną wizytę przygotowuję kilka propozycji projektów. Wspólnie decydujemy o tkaninach i szczegółach wizualnych sukni. Pierwszą przymiarkę wykonujemy w sukni uszytej z tkaniny zastępczej, kolejną - już z tkaniny wybranej docelowo, wówczas jest już widoczny zarys efektu finalnego. Trzecie spotkanie to dopracowywanie szczegółów, a ostatnie to już odbiór sukni.

Jaki typ klientek zamawia u pani swoje suknie ślubne? Czego oczekują od projektu?

- Pokuszę się o stwierdzenie, że dzisiejsza Panna Młoda jest bardziej świadoma i dużo pewniejsza w swoich wyborach dotyczących sukni niż jej poprzedniczki sprzed kilku lat. Dziewczyny pragną innego, świeżego spojrzenia na modę ślubną. Zwracają uwagę na tkaninę, z której powstała suknia, sposób jej wykończenia oraz fakt, że kreacja stworzona w mojej pracowni jest wykonywana od początku do końca na podstawie wymiarów przyszłej Panny Młodej. Daje to komfort dopasowania do sylwetki w najlepszy możliwy sposób oraz pozwala na bezproblemowe wprowadzenie ewentualnych zmian do projektu. Każda klientka to dla mnie nowe wyzwanie, które z wielką przyjemnością podejmuję.

- Panny Młode odwiedzające moje atelier to niezależne, odważne, pewne siebie i swoich atutów dziewczyny. Tradycjonalistki i romantyczki, które wśród gotowych modeli znajdą klasyczne, proste i eleganckie formy z najwyższej jakości tkanin. Zwolenniczki wygody i komfortu chcące podkreślić swoją naturalność i oryginalność. Kobiety nowoczesne i wyznawczynie teorii mniej znaczy więcej, uwielbiające proste i czyste formy bez zbędnych dodatków, kreacje blisko ciała, podkreślające sylwetkę.

- To dla tych wszystkich dziewczyn stworzyłam w swoim atelier przestrzeń, w której wspólnie realizujemy wizję niezapomnianego looku.

Czy jakąś realizację projektu sukni ślubnej wspomina Pani szczególnie?

- Suknia ślubna to opowieść o kobiecie, miłości, spotkaniu i stylu. Każda Panna Młoda jest dla mnie szczególnie ważna, ponieważ jest inna. Odmienne oczekiwania i wyobrażenia stają się dla mnie niesamowitym wyzwaniem, któremu pragnę sprostać. Wspólnie rozpoczynamy piękną historię i za każdym kolejnym razem jest mi niezmiernie miło, że mogę stać się jej częścią.

Każdą Pannę Młodą wspominam ciepło, tym bardziej, kiedy po ślubie otrzymuję sygnały w postaci telefonów lub wiadomości, że w sukni mojego projektu czuły się zjawiskowo i zachwyciły wszystkich, oraz że efekt końcowy przerósł ich najśmielsze oczekiwania. Nie da się ukryć, że takie podziękowania są bardzo miłe. Dla takich słów warto projektować.

Let's rock!

Magazyn WESELE 3/43/2016/ Rozmawiała: Karolina Gałażewska

                                                                     

   

 

Najlepsze tematy