Chcę z tobą poważnie porozmawiać...

Wielu mężczyzn przyznaje, że słowa "chciałabym z tobą poważnie porozmawiać" wywołują u nich co najmniej lekki niepokój. Inni od razu ripostują: "a co, to do tej pory nie rozmawialiśmy poważnie?!".

Jeszcze inni pytają od razu: "czy to znaczy, że będziemy mieli dziecko..."? Trochę inaczej reagują kobiety - zwykle bardziej uduchowione i bardziej skore do "poważnych" rozmów. Nawet na mało poważne tematy...

Reklama

Temat poważnego rozmawiania nie jest niestety taki niepoważny. Prośby o poważną rozmowę mają bowiem uzasadnienie w tym wszystkim, co nas otacza. W tym, kto i w jaki sposób do nas przemawia, co ma nam do powiedzenia, co chce, a co musi nam przekazywać. Wszystko to powinno budzić - i budzi - określone reakcje obronne...

Oto przemawia do nas wszechobecna telewizja. Wykrzykuje treści z przewagą komercyjnej, wręcz prostackiej papki, którą ostatkiem sił badacze kultury próbują nazywać kulturą masową. Telewizja, oglądana przez niemal wszystkich godzinami, telewizja z gwiazdami wykreowanymi przez polityczne i towarzyskie układy i układziki...

Oto dochodzi do nas głos z mediów, głos usiłujących za wszelką cenę robić szybkie kariery dziennikarzy: często na kolanach przed politykami, uniżonych wobec ludzi z kasą czy głoszących zasłyszane opinie...

Na co dzień słyszymy też artystów: reżyserów, aktorów, piosenkarzy, pisarzy, poetów czy kompozytorów. Lansowanie takich a nie innych treści w szeroko rozumianej rozrywce i sztuce jest już takim biznesem, że tylko od czasu do czasu na szczyty popularności przebijają się twórcy naprawdę oryginalni, mający coś naprawdę (poważnie!) do powiedzenia...

Czy po przełknięciu takiej piguły informacyjno-publicystycznej nie narzuca się wołanie do najbliższej osoby o poważną rozmowę?

Dlatego brawa za odwagę, należą się tym wszystkim, którzy chcieliby z nami poważnie rozmawiać! Brawo! Powinniśmy od czasu do czasu zachęcać do poważnych rozmów, albo chociaż bez wahania się na nie zgadzać...

Podczas takiej rozmowy może oczywiście być różnie, ale zawsze będzie raczej prawdziwie, inaczej niż w radiu czy w telewizji. Poza tym, do poważnej rozmowy potrzebne jest wyciszenie, spokój i czas.

Może się ona wreszcie stać rozmową w ogóle między dwojgiem osób, a niekiedy tak naprawdę pierwszą poważną rozmową w ich życiu...

Starajmy się nie przegapić żadnej zaproponowanej przez kogokolwiek poważnej rozmowy. I doceniajmy każdą rozmowę...

Ola

Dowiedz się więcej na temat: telewizja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje