Czego oni w nas nie lubią...

Spotkałeś wreszcie Królewnę z bajki i po zbyt wielu randkach z kwiatami (jak mus to mus) zgodziła się z tobą zamieszkać... Wreszcie spokój.

I tu się mylisz. Okazuje się, że oczekiwać możesz wszystkiego, tylko nie spokoju. Twojej Królewnie bardzo się spodobało zdobywanie i chce, żebyś nadal to robił. Kwiaty, romantyczne kolacje, przeraźliwie nudne godziny w małym kinie...

Reklama

Kwity na istoty z Wenus

Twoja piękna Królewna z bajki z idealnym makijażem, misterną fryzurą zawsze doskonale ubrana nagle nie ma się w co ubrać. Godzinami siedzi przed otwartą szafą, w której nie mieszczą się już ubrania ale nie ma wśród nich niczego, co można by na siebie włożyć. Jeśli Królewna nie ma zwyczaju paradowania po domu w papilotach, to masz szczęście - wiele kobiet bowiem uważa, że ty owszem zdobywać je musisz przez całe życie, one natomiast jak już znajdą faceta, to nie muszą się starać. I któregoś pięknego dnia Królewna z bajki przywita cię w rozciągniętym dresie...

Jestem na diecie

Pamiętasz, jak podczas waszej pierwszej wspólnej kolacji Królewna z bajki przez cały wieczór skubała listek sałaty rezygnując z deseru? Królewna musi dbać o linię i takich bomb kalorycznych nie jada. Od czasu, kiedy zamieszkaliście razem wszystko się zmieniło. Dieta szkodzi zdrowiu, poza tym Królewna z bajki ma ciebie - a ty kochasz ją taką, jaka jest (czyli taką, jaka będzie, kiedy przestanie się odchudzać). Królewna uwielbia romantyczne kolacje, które niekoniecznie składają się z listka sałaty, ale gotowanie nie jest jej mocną stroną. Owszem zupę z torebki albo wytworne danie, do którego trzeba dolać wody i gotowe może "ugotować", z jajkiem na miękko jest już gorzej (kochanie, jajka są niezdrowe...).

Dowiedz się więcej na temat: bajki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje