Jak pozbyć się negatywnych myśli?

Wiara w powodzenie jest niczym magnes przyciągający dobre zdarzenia. Podpowiadamy, jak pozbyć się negatywnych myśli i cieszyć się każdym dniem.

Pesymizm czy niewiara we własne możliwości potrafią skutecznie utrudnić życie. Spróbuj jednak stawić czoła własnym słabościom. Twój świat od razu zmieni się na lepsze.

Boję się, że nie dam sobie rady

Reklama

Gdy musisz odbyć trudną rodzinną rozmowę, zmieniasz pracę lub podejmujesz wymagające wysiłku zadanie (np. duży remont) – często dopada cię lęk. Wolisz znaleźć tysiąc argumentów, by udowodnić sobie, że to ponad twoje siły niż podjąć wyzwanie. Obawa przed sprawdzeniem się w nowej sytuacji wynika z niskiej samooceny. Być może kiedyś coś ci się nie udało, ale to nie znaczy, że już zawsze tak będzie.  Przypomnij sobie sukcesy. Z pewnością masz ich wiele na życiowym koncie, np. zdobyłaś kiedyś nagrodę za wykonaną pracę lub udało ci się przekonać męża do projektu zmian w domowym budżecie. Zamiast rozpamiętywać przeszłe porażki, powspominaj sobie, jaką radość czułaś, gdy osiągnęłaś to, co wcześniej wydawało ci się niemożliwe. Przegoń z głowy natrętne: „Na pewno mi się nie uda” i zastąp je stwierdzeniem: „Mam możliwości, by to osiągnąć”. Skorzystaj z mocy wyobraźni. Niech przed twoimi oczami pojawi się sytuacja, której się tak obawiasz, w wersji optymistycznej. Postaraj się ją odtworzyć jak najbardziej szczegółowo, np. co mówisz podczas rozmowy o pracę, jak siedzisz rozluźniona i pewna siebie, a pracodawca patrzy na ciebie życzliwie. Im częściej będziesz to sobie wyobrażać, tym bardziej będziesz wierzyć, że zasługujesz na sukces.

Wcale się sobie nie podobam

My, kobiety, jesteśmy mistrzyniami w wyolbrzymianiu własnych mankamentów. Jeśli często towarzyszą ci myśli typu: „jestem za gruba”, „ale się postarzałam” – czas to zmienić. Uważasz, że daleko ci do ideału kobiecej urody. Jeśli nawet, to zapewne niejedno może się w tobie podobać. Trzeba tylko zauważyć swoje zalety. Dostrzeż atuty. Na pewno znasz kobiety, które mimo przeciętnej urody cieszą się powodzeniem u mężczyzn i uznaniem koleżanek. Ich sekretem jest to, że podobają się sobie i potrafią podkreślić swoje atuty. Pomyśl, za co dostajesz od ludzi komplementy: zgrabne nogi, piękne oczy? Zamiast rozpaczać nad szerokimi biodrami, zastanów się np. nad nowym sposobem makijażu oczu.  Zaakceptuj niedoskonałości. Wyobraź sobie swoje ciało jako najbliższego przyjaciela. Nie jest bez wad, ale przecież jest dla ciebie ważne. Może powinnaś lepiej o nie zadbać? Nie wymawiaj się brakiem pieniędzy, poszukaj darmowych kursów wizażu lub kup coś modnego, nawet w secondhandzie.

Prześladuje mnie pech

Jesteś przekonana, że szczęście ci nie sprzyja i choćbyś nie wiem jak się starała, nic ci wychodzi. Jechałaś na zakupy, a w tramwaju ktoś ukradł ci portfel? Czy to nie pech? A czy czasem nie stałaś z niefrasobliwie otwartą torebką? Nie przypisuj każdego nieprzyjemnego zdarzenia złośliwemu losowi. Przyjmij, że to właśnie ty masz największy wpływ na to, co się dzieje w twoim życiu. Czarnowidztwo może zamienić się w tzw. samosprawdzającą się przepowiednię. Jesteś w stanie tak pokierować swoim życiem, by móc powiedzieć sobie: „Wiedziałam, że tak będzie!”. Przykładowo: zaprosiłaś nowych znajomych na przyjęcie. Tak się bałaś, czy potrawy się udadzą, że w stresie zapomniałaś w porę zdjąć z ognia główne danie. I rzeczywiście, przypalona pieczeń nie cieszyła się powodzeniem u gości. w Przyciągaj szczęście. Bądź pełna pozytywnych myśli i wiary w powodzenie swoich działań. Gdybyś obawę o smak potraw zastąpiła radością z ich przygotowywania i skupiła się właśnie na gotowaniu, danie zapewne by się udało. Twoje dobre nastawienie sprawi, że zaczną się realizować optymistyczne scenariusze.

To się może źle skończyć

Syn dostał jedynkę – ty już wpadasz w panikę, że twoje dziecko nie zda do następnej klasy. Przy najdrobniejszej trudności zakładasz niepomyślne zakończenie. Jeśli każde niepowodzenie będziesz traktować jak katastrofę, trudno ci będzie stawić czoła rzeczywistości.  Nie wyolbrzymiaj problemów. Spójrz na te zdarzenia z innej perspektywy, np. syn poprawi stopień, tylko trzeba mu pomóc. Gdy masz na coś wpływ, działaj, jeśli nie – z optymizmem czekaj na rozwój wydarzeń.

Powtarzaj to sobie jak najczęściej:

Mam siłę i możliwości, by zdobyć to, czego pragnę. Jestem zadowolona z tego, jaka jestem. W każdym dniu spotyka mnie wiele radości i życzliwości. Czuję się bezpieczna i jestem spokojna o swoją przyszłość.

Maja Górska, psycholog

Dowiedz się więcej na temat: myśli | Nie | wiara | pesymizm | czuj | kobieta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje