Jak się nie rozstawać?

Podobno prawdziwa miłość trwa nie dłużej niż dwa lata. Po 24 miesiącach u jednych uczucie - za nic mając naukowe teorie - trwa nadal, u innych przeradza się w przyjaźń, a jeszcze inni decydują się na zakończenie związku. Jeśli znajdziecie się wśród tych ostatnich, na pewno nie powinniście robić tego w ten sposób…

Stary, zerwij za mnie!

Od dłuższego czasu wam się nie układa, ciągle się kłócicie, jednak przywiązanie powoduje, że żadne z was nie ma odwagi powiedzieć, że to koniec. Boisz się, że tymi słowami możesz zranić drugą osobę, bo przecież bardzo ją szanujesz i... lubisz. A to niestety za mało... Nie chcesz patrzeć na zawiedziony wyraz twarzy, a co gorsza - łzy i prośby o jeszcze jedną szansę. Wiesz, że masz zbyt "miękkie" serce i na pewno się zgodzisz - lecz dla ciebie to już zamknięty rozdział.

Reklama

Wpadasz na pomysł - a może by tak poprosić wspólnego kolegę, który zna was oboje na wylot i wie jak podejść do tej drugiej osoby, by wyjaśnić jej wszystko w spokoju. Nie... to zdecydowanie nie jest dobre rozwiązanie. Jeśli dorosłeś do tego by być w związku, powinieneś wziąć odpowiedzialność na swoje barki. Takie sytuacje nie są łatwe, ale jedynie rozmową w cztery oczy jesteś w stanie zachować swój honor. Nawet jeśli prawda jest najbardziej bolesna, to czas leczy rany...

Pan już tu nie mieszka

Dowiedziałaś się czegoś szokującego o swoim ukochanym... od dłuższego czasu flirtuje i umawia się... z twoją dobrą koleżanką! To niewybaczalne... nie chcesz nawet słuchać jego tłumaczeń, bo posunął się za daleko. Nie widzisz już żadnych szans na ratowanie waszego związku - nie chcesz być z kimś, dla kogo nie jesteś priorytetem. Nie masz zamiaru słuchać jego tłumaczeń, ani go oglądać, dlatego postanawiasz spakować jego walizki i wystawić za drzwi! To jest jakaś myśl... ale co jeśli plotki o nim krążące to stek bzdur, a stoi za tym osoba, której zależy na waszym rozstaniu?

Poczekaj. Niech wróci do domu. Wtedy możesz go zapytać wprost, a jeśli złe przypuszczenia okażą się prawdą, zawsze możesz wyrzucić jego ubrania przez okno! :)

Kolacja przy świecach na do widzenia

Wiesz, że nie ma już przed wami przyszłości, ale boisz się powiedzieć jej to prosto w oczy. Nie daj Boże zacznie płakać albo wpadnie w histerię. A jeśli rozpowie wszystkim waszym znajomym jakim jesteś potworem bez grama empatii? Wieści szybko się rozchodzą i trudno ci będzie wszystko odkręcić! A może by tak...

Wpadasz na genialny pomysł. Zaprosisz ją na romantyczną kolację do tej włoskiej knajpki, którą tak lubi. Ubierzesz odświętną koszulę i wręczysz jej bukiet ulubionych kwiatów! Z pewnością zmięknie jej serce, a ty wtedy powiadomisz ją o swojej decyzji. W końcu się z tym pogodzi i zapamięta cię jako rasowego dżentelmena.

Stop!! To naprawdę kiepski pomysł! W zerwaniu nie ma nic romantycznego i nie licz na jej zrozumienie. Jeśli włoska knajpka i bukiet róż nie są normą w waszym związku, na pewno przed jej oczami pojawiła się już wizja romantycznych zaręczyn. Nie chcesz chyba, by znienawidziła cię na wieki?

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Czujesz, że wasze uczucie już dawno się wypaliło. Ty coraz częściej zerkasz w kierunku jego kumpla, a on nie robi nic, by wprowadzić do waszego związku odrobinę szaleństwa. Stwierdzasz, że wasze drogi powinny się rozejść, ale wciąż nie masz odwagi, by powiedzieć mu to prosto w twarz.

Na początek przestajesz odpisywać na jego wiadomości, wystarczy przecież jeden sms dziennie, połączenia odrzucasz, a kiedy pyta o co ci chodzi wyjaśniasz, że masz tyle spraw na głowie... Nagle nie możesz się z nim spotkać, bo masz umówioną wcześniej wizytę u fryzjera, kosmetyczki, masażystki, lekarza... Musisz przecież znaleźć jeszcze czas dla przyjaciół, rodziny, psa sąsiadów. Uff, chyba wystarczy, teraz powinno do niego dotrzeć jak niewiele dla ciebie znaczy.

Stop! Zanim zaczniesz wprowadzać swój szatański plan w życie, zastanów się czy twój chłopak naprawdę na to zasłużył... Łączyło was przecież coś wyjątkowego i nawet jeśli uczucie się wypaliło, warto, by usłyszał to z twoich ust. Do dzieła!

No to jednego na odwagę!

Ten "jeden" to oczywiście kieliszek, a odwaga oczywiście potrzebna jest do zakończenia związku. I nawet gdyby nie obowiązywały nas zapisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości, to i tak gorąco odradzałybyśmy ten pomysł.

Po pierwsze osoba z którą zrywasz "w stanie wskazującym" nie będzie do końca wiedziała czy naprawdę zamierzasz się rozstać, czy też wódeczka pomieszała ci zmysły. Po drugie gdy już zrozumie, że to nie alkoholowe majaczenia, a prawdziwe rozstanie, raczej nie ucieszy jej fakt, że po tych wszystkich miesiącach (latach?), które z nią spędziłeś nie masz na tyle odwagi, żeby z pełną świadomością powiedzieć jej, że to już koniec. Po trzecie, pod wpływem alkoholu trudno kontrolować emocje. Można powiedzieć więcej niż trzeba, zrobić to za głośno, w nieodpowiednim towarzystwie, a w efekcie zranić bardziej niż zamierzałeś czy zamierzałaś. A po co z byłego partnera czy partnerki robić sobie wroga? 

Status związku zmieniono na "wolny"


Zdalne zerwanie czyli kolejny pomysł tych, którym matka natura odmówiła odwagi. Zawsze nieeleganckie, przez lata ewoluowało, przyjmując różne formy, począwszy od listów, przez telefony, esemesy, karteczki samoprzylepne, aż po Facebooka. Dziś niechlubne pierwsze miejsce na liście nieeleganckich zerwań zajmuje Snapchat. Tylko 10 sekund, żeby przyswoić sobie informację, że to już koniec? I co twoja była/ były ma zrobić z takim komunikatem? Printscreena?

Lęk przed rozmową kończącą związek to nic niezwykłego. Żeby go zminimalizować do takiej rozmowy trzeba się odpowiednio przygotować. Jeśli chcesz zerwać, to zapewne, że masz ku temu dobre powody. Ułóż je w listę i przedstaw drugiej osobie. To nie będzie łatwa chwila, ale nie łudź się, że wystukanie zdania "zrywam z tobą" i naciśnięcie klawisza "enter", zamknie sprawę. Pamiętaj, że internet pozwala nie tylko zerwać, ale też odpłacić byłemu lub byłej  pięknym za nadobne. I to w bardzo nieprzyjemny sposób. 

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje