Jestem zazdrosna

Mam przystojnego faceta. Niestety. To właśnie stanowi problem.

Wszędzie, gdzie pojawi się Marek, wzbudza zainteresowanie kobiet. On o tym wie - zawsze, kiedy trzeba coś załatwić z kobietą - idzie on. 100 procent skuteczności. Na początku mnie to bawiło, teraz jednak jest męczące. Szczególnie, że kobiety często ignorują moją obecność i ostentacyjnie starają się uwieść Marka na moich oczach.

Reklama

Jesteśmy trzy lata po ślubie - mój mąż nigdy nie dał mi powodu do podejrzeń, ale boję się, że wreszcie spotka jakąś superlaskę, której się nie oprze. Ja nie jestem seksbombą. Nie mam przesadnych kompleksów, ale pierwszej ligi nie stanowię. Akceptuję siebie i wiem, że Marek mnie kocha, czuję to, ale boję się tych wszystkich pięknych kobiet, które każdego dnia stają na jego drodze i zalotnie się uśmiechają. Czy facet może być wierny? Czy zawsze, kiedy będzie prezentowała przed nim dekolt piękna dziewczyna będzie pamiętał o mnie? Przecież jest tyle piękniejszych ode mnie kobiet.
Jestem zazdrosna. Wiem, że to normalna sprawa, boję się jednak, że z czasem może się zamienić w chorobliwą zazdrość o wszystkich i wszystko. Nie potrafię sobie z tym poradzić.

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje