Możesz zapanować nad poniedziałkowym stresem?

Nie umiesz cieszyć się weekendem, bo w niedzielę po południu myślami jesteś już w pracy. Trzęsą ci się ręce, źle śpisz i marzysz o pójściu na zwolnienie. Nie daj się!

Najpierw pojawia się niepokój. Myślisz: znowu się zacznie, spotkanie z szefem, niemili klienci - nie dam rady. Narasta w tobie rozdrażnienie. Stajesz się nieznośna dla otoczenia. Bez powodu krzyczysz na dzieci, kłócisz się z mężem. Zamiast miło spędzać czas z bliskimi, tracisz na tym i ty, i rodzina. Już wiesz, że noc będzie ciężka, a rano obudzisz się z bólem brzucha... Niechęć do pracy po weekendzie to nic nadzwyczajnego. Jeszcze trudniej wracać po dłuższej przerwie, np. świętach. Odczuwa to każda z nas. Ale jeśli ten stan dopada cię regularnie, to cierpisz na syndrom poniedziałku, czyli przewlekły stres związany z pracą. Są metody, którymi możesz z nim walczyć.

Odreaguj emocje

Reklama

Aby w pełni korzystać z uroków weekendu i na dwa dni całkiem "wyłączyć się" z myślenia o pracy, warto najpierw odreagować napięcie nagromadzone podczas całego poprzedniego tygodnia. Stres lepiej znoszą ci, którzy potrafią rozładowywać emocje. Gdy stłumisz je w sobie, będziesz jak wulkan, któremu ktoś zatamował ujście. Zakończysz weekend i wcale nie będziesz wypoczęta.

Zacznij działać już w piątek. Jeśli miałaś paskudny tydzień, to dobry moment, by wyrzucić z siebie, co cię gryzie, oczyścić się. Głośny wrzask czy nawet przekleństwo rzucone w czterech ścianach to znakomite ćwiczenie na szybkie rozładowanie napięcia. Jeśli wolisz, wypłacz się. Jutro nie idziesz do pracy i nikt nie zwróci uwagi na twoje podpuchnięte oczy. Porozmawiaj z bliskimi. Psychoterapeuta Jacek Santorski (w książce "Jak żyć, żeby nie zwariować") odradza izolowanie się od innych w stresie, przeżywanie go samotnie. To zła taktyka. A może tydzień minął gładko i czujesz, jak wieczorem w piątek wyrastają ci skrzydła? Płyń na tej fali najdłużej jak się da! Zorganizuj spotkanie towarzyskie, obejrzyj film, pośmiej się, nabierz dystansu. Nastrój się dobrze na kolejne dni.

Zaplanuj weekend

Masz zamiar znowu spędzić weekend przy kuchni, obsługując rodzinę? Czeka cię praca na drugi etat? Stop. Pomyśl o sobie. Oderwij się na chwilę od domowych obowiązków. Twoje psychiczne samopoczucie w dużej mierze zależy od fizycznego. Zatroszcz się więc o ciało, a będziesz się lepiej czuła. Daj sobie pomóc Planuj każdy weekend tak, by koniecznie znaleźć czas na spacer, ruch i dotlenienie. Może urządzicie wycieczkę rowerową z rodziną, wypad do lasu? Wysiłek fizyczny pomoże ci zwalczyć stres. Podczas gdy w twoich mięśniach szybciej popłynie krew, organizm łatwiej usunie hormony stresu, a zacznie uwalniać endorfiny - hormony szczęścia. Wysiłek, zwłaszcza w niedzielny poranek, sprawi, że wieczorem nie dopadnie cię depresja.

Wycisz się, zrelaksuj

Aby nie myśleć o pracy w weekend, nie zabieraj jej do domu! Dom ma być twoją oazą spokoju i relaksu. Zadbaj więc o to, by czuć się w nim komfortowo, bezpiecznie. Wyeliminuj ze swojego otoczenia ostre kolory - czerwień, pomarańcz. Mogą powodować u ciebie rozdrażnienie. Wpatruj się za to w zielony. Jeśli pora roku na to pozwala, obserwuj zieleń za oknem. Jeśli nie, miej pod ręką jakiś plakat, kalendarz z zielonymi krajobrazami albo przynajmniej kwiaty czy rośliny doniczkowe. Specjaliści od chromatoterapii, czyli leczenia kolorami, uznali zielony jako jeden z najbardziej odstresowujących kolorów. Skorzystaj z tej wiedzy.

Dbaj o drobne przyjemności

"Pomyślę o tym jutro" - mawiała Scarlett O’Hara, bohaterka słynnego filmu "Przeminęło z wiatrem". Pamiętaj o tych słowach, gdy dopada cię niepokój związany z poniedziałkiem. Po co martwić się na zapas? Poranek jest mądrzejszy od nocy. Pomyśl, ile ciekawych, przyjemnych rzeczy możesz zrobić dla siebie w weekend, zamiast zamartwiać się tym, co będzie jutro. Żyj tu i teraz! Prawdziwe życie toczy się poza pracą, tu masz dzieci, dom, rodzinę, własne hobby, przyjaciół. Korzystaj z tego w 100 procentach.

Weekend to nie tylko czas na załatwianie zaległych spraw, jak dentysta czy zakupy. Zafunduj sobie kilka drobnych przyjemności. Umów się z mężem na obiad do waszej ulubionej kameralnej knajpki, upiecz ciasteczka i udekoruj je razem z dziećmi, kup nowe kolczyki. Zamiast myśleć, że nie chce ci się iść do pracy, pomyśl, co fajnego będziesz robić później. Pójdziesz do kosmetyczki, spotkasz się z przyjaciółką, obejrzysz wieczorem ulubiony program? Jeśli w niedzielę po południu ogarniają cię czarne myśli, obiecaj sobie na wieczór nagrodę pocieszenia. Zaplanuj relaks z książką albo kąpiel z bąbelkami. Zabaw się w stylistkę - wyjmij ubrania z szafy, przygotuj nowy zestaw do pracy. Zrób do niego próbny makijaż, dobierz biżuterię. Dzięki temu poczujesz się bardziej atrakcyjna i twoje samopoczucie polepszy się. Poczujesz się odważna i kompetentna także w pracy.

Eliza Koźmińska-Sikora


Dowiedz się więcej na temat: stres | poniedziałek | praca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje