× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Nie chce mi się z Tobą gadać

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Kolejne popołudnie przesiedziane na sofie z oczami wlepionymi w telewizor. Nawet nie pamiętasz, co oglądalaś godzinę temu.

Zdjęcie

/ThetaXstock
/ThetaXstock
Czy ma to jednak jakieś znaczenie? Coś trzeba przecież robić z wolnym czasem, a rozmawiać? Nie ma o czym. I nie ma na taką rozmowę ochoty.

A jeszcze nie tak dawno potrafiliście przegadać całą - i to niejedną - noc. Tematy podsuwały się same. Ważne i całkiem błahe. Wesołe i te trochę smutniejsze. Zasypialiście zmęczeni. A od rana znów rozmowy. Od śniadania. Co więc się stało?

Reklama

Jego praca to temat tabu. No tak, i tak nic nie zrozumiesz (on przynajmniej tak uważa). O muzyce? Przecież nie znasz się na muzyce (w jego przekonaniu). A gdy Ty inicjujesz rozmowę, jego mina mówi wszystko. Babskie tematy! I znów gazeta, telewizor, komputer. Albo po prostu znika.Taki stan nie może jednak trwać w nieskończoność. Ktoś musi przerwać milczenie, które - prędzej czy później - doprowadzi do rozpadu tego, co jeszcze nie tak dawno było piękne.

Tu może pomóc? ten trzeci. Zaproszony do domu gość, przyjaciel, kolega, znajomy. Nieświadomy trudnej sytuacji na pewno zainicjuje jakąś rozmowę. Nie milczcie. A po wyjściu gościa? kontynuujcie temat. Nie boli, prawda?

Długie okresy milczenia mogą mieć też inny powód. Każdy temat do rozmowy wydaje się wam tej rozmowy niewarty. Rozpaczliwie szukacie ważnych spraw do przegadania. Bardzo ważnych. A przecież życie składa się z drobiazgów. A drobiazgi są tak przyjemne. I jak miło się o nich rozmawia!

Artykuł pochodzi z kategorii: Uczucia

Więcej na temat:telewizor

Zobacz również

  • Długi weekend? Nie, dziękuję!

    Tegoroczną majówkę większość ludzi pracy wita z entuzjazmem. Co prawda dopiero zakończyła się Wielkanoc, ale przecież odpoczynku nigdy za wiele. więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 5

Reklama

Skomentuj artykuł: Nie chce mi się z Tobą gadać

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (111)

Dodaj komentarz
K.Lee

~K.Lee -

Pocałunek to język miłosci więc zawsze można porozmawiać

Katarzyna K.

~Katarzyna K. -

Właśnie ja tak mam w moim związku tak jest wcześniej rozmawialismy do 4 rano a teraz nawet 5 min nie rozmawiamy bo nie ma o czym on nie chce słuchac tego co ja mówię bo opowiadam mu o tym co w danym dniu stało się u mnie a on opowiada o tym co było u niego i to wszystko tylko on woli mówic niż słuchac a jak już chce słuchac to ja nie chce mówić znam go bardzo dobrze i wiem co powie na dany temat i on on też wię co ja na dany temat mysle wiec czasem nie ma sensu rozmawiać i takim oto cudem nie rozmwiamy zbyt czesto

bleep

~bleep -

ten artykul to doskonaly przyklad kobiecego szowinizmu... a moze tak nie ma o czym mowic wiec nie mowmy... jak angielskie kroliki...

żonkoś ze stażem

~żonkoś ze stażem -

Przed ślubem spotykaliśmy się - kilka razy w tygodniu i to nie na 5 minut. Wtedy każde z nas miało dużo do opowiadania/dyskutowania etc.. Po ślubie ( od 8 lat) sytuacja się zmieniła - moja żona nigdy nie ma czasu, przychodzi zmęczona i nie chce sie jej rozmawiać. Uważam , że ludzie nie powinni zawierać formalnych związków bo zabija to m.in chęć bycia ze sobą - zawsze po pewnym czasie wkracza zobojętnienie i towarzysząca temu nuda. Poza tym w formalnym związku "trzeba"!!!! wspólnie wyjeżdżać , patrzeć sie cały czas na siebie, planować ( albo i nie). Chłopaki !!!!! zyjcie w konkubinacie - jest to najlepszy związek na świecie. Tęsknię za tym.

atka

~atka -

Dlaczego wy tak strasznie uzalezniacie sie od facetow? To co ze siedzi przed telewizorem czy komputerem, jesli tak, to ja nawet tego nie wiem i nie widze bo mam tyle ciekawszych rzeczy do robienia - i nie, nie jest to pichcenie obiadku ukochanemu (na to tez nie mam czasu :). Mozna czytac, sluchac muzyki, zajac sie fotografia, astronomia, radiestezja, irydiologia, ogladac filmy, zrobic swoja strone internetowa, uczyc sie gry na pianinie czy gitarze, uprawiac joge czy karate, grac w tenis, plywac, wyjechac na wycieczke, na narty, na rower, sprobowac jazdy konnej... Jest tyle ciekawych rzeczy na tym swiecie ze zycia na nie brakuje, a wy siedzicie i marnujecie czas czekajac na faceta az laskawie rzuci wam jakies slowo od telewizora. Zajmijcie sie czyms, i jak bedzie wam brakowalo czasu dla niego, to wierzcie mi on sam to zauwazy i bedzie zabiegal o ten czas. Wtedy tez znajda sie i tematy do rozmow a moze okaze sie ze cos i jego zainteresuje i mozecie to robic razem. Ale nie siedzcie i nie marudzcie ze winien komputer, telewizor, mecz...

Beata

~Beata -

To wina komputerow, faceci siedzą przed nimi całe godziny, zamiast ten czas poświęcić nam, no ale to ich wybór i co robić w takim wypadku, czy to oznacza , że jesteśmy mniej ważne??

Roberto

~Roberto -

reakcja - a kogo to obchodzi? Tak, tak, wiem, pewnie zlym tonem/w zlym momencie/ zle sformulowalem zdanie/zona nie miala ochoty na rozmowy/mialem zla fryzure/wial za silny wiatr/w ogole to jestem facetem i co ja moge wiedziec na temat POWAZNYCH rozmow. Prosze dopowiednie skreslic ewentualnie dopisac swoje przyczyny jej reakcji - to zwlaszcza do pan, ktore "nie moga sie dogadac" z swoim partnerem ....

anonim

~anonim -

jak to jest ze najpierw jest OK a dopiero po slubie cos sie psuje. czy to przyzwyczajenie czy moze koniec walki o partnerke/ra bo w koncu juz jest po slubie wiec nie ma po co ?!?!

HAZE

~HAZE -

ZAZWYCZAJ JA JESTEM SKORY DO ROZMOWY A MOJA PARTNERKA NIE.HMM, ZAPROSIC KOGOS, NA POCZĄTKU BEDZIE TO ZNAJOMY, KOLEGA, PÓZNIEJ PRZYJACIEL I W KONCU KOCHANEK, SUPER!!!NAPEWNO SIE UDA!!!

magda

~magda -

no nareszcie to wykrztusiłam z siebie

Reklama