Nie waż się pytać o...

Po gorących, upojnych chwilach spędzonych z ukochanym kładziesz się obok niego i wsłuchujesz w powoli zwalniające oddechy. Naraz wewnętrzny głos Ci podpowiada, by jeszcze powrócić do tej bliskości i miłości sprzed chwili i okazać partnerowi zainteresowanie i uczucie.

Otwierasz już usta, by zadać to jedno pytanie - "O czym myślisz?", ale zamierasz z półotwartymi wargami wiedząc, że poszukując u milczącego partnera odpowiedzi, natknęłabyś się na wzrok uciekającej w popłochu przed sforą psów sarenki.

Reklama

No cóż, witaj w klubie, nie jesteś sama. Gdy w grę wchodzą relacje damsko-męskie, a zwłaszcza uczucia do traktowanego bardzo poważnie i przyszłościowo partnera, kobiety zwykle chcą wiedzieć wszystko o swoim mężczyźnie, włączając w to jego myśli. Wszystkie sekretne myśli, jakie zaprzątają głowę mężczyzny, niewiasty są skłonne traktować jak osobistych wrogów lub zagrożenie dla trwałości związku i wzajmnego zaufania. Nic bardziej błędnego!

Każdy z partenrów - dla dobra swego, swojej połówki oraz samego związku - powinien mieć swój własny świat, pełen przemyśleń, refleksji, przekonań, wątpliwości. Świat, w którym rozważa wybory dokonane do tej pory i planuje ich dokonywanie w przyszłości. Świat, do którego wstępu nie ma drugi człowiek, nawet jeśli jest to najbliższy partner, partnerka. Świat, który ma swe dobrze strzeżone granice.

Co zatem zostaje robić kobiecie zatroskanej o przyszłość związku? Zamilknąć, powstrzymać się od zadawania kilku powszechnie znanych pytań. Kobiece milczenie może wówczas zabrzmieć jak najsłodsza, kojąca muzyka dla uszu jej partnera.

Jakich to pytań w szczególności należy unikać? Czy inne kobiety Cię pociągają? Jakie były Twoje poprzednie związki? Dokąd, w jakim kierunku - według Ciebie - zmierza nasz związek? O czym myślisz? (to sakramentalne pytanie pada najczęściej w łóżku). Czy bardziej lubisz spędzać czas ze swoimi kumplami niż ze mną?

I czy potrzeba nam jeszcze starannego wytłumaczenia, dlaczego unikać takich pytań? Przecież nie ma w nich - z kobiecego punktu widzenia - nic nachalnego, natrętnego, a są one wyrazem kobiecej troski o trwałość i wysoką jakość związku. Ale czy kobiece powody może zrozumieć jakikolwiek mężczyzna? Przyjmijmy po prostu, że nie zrozumiemy męskiej psychiki i nie zastanawiajmy się zbyt długo nad niechęcią mężczyzn do takich pytań.

A może chcesz dopisać do listy pytanie, o którym już wiesz, że nie powinnaś zadawać swojemu mężczyźnie?

Dowiedz się więcej na temat: świat | pytanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje