Pierwszy, męski raz

Całe księgi napisano na temat "pierwszego razu". Na temat strachu, bólu, krwi, rozczarowania, dowodu miłości. Ale zwykle pisze się o utracie dziewictwa przez dziewczynę. A co z utratą dziewictwa przez faceta?

Mężczyźni uwielbiają fantazjować. Na temat wieku, w którym przeszli swą inicjację seksualną również. Niech im będzie. Ale przyparci do muru pytaniem "jak było" - milkną zawstydzeni.

Reklama

Bo przeważnie było kiepsko. Pospieszny, niezdarny seks rzadko zostaje w męskiej pamięci jako coś ważnego, istotnego, wyjątkowego. No chyba, że partnerką była ta jedna, jedyna. Ta na całe życie. Wtedy można to wspominać we dwoje. Idąc pierwszy raz do łóżka, facet, niezależnie od wieku, niewiele wie o potrzebach kobiety. Nie ma pojęcia o grze wstępnej. Nie potrafi stworzyć nastroju, być delikatnym, czułym. A przecież "ten pierwszy raz" może być piękny i dać prawdziwą rozkosz obojgu kochankom.

Drodzy Początkujący Panowie! Kobieta to nie automat, z którym zespolicie się na kilkadziesiąt (albo i kilkanaście) sekund, a "po wszystkim" zachowacie się tak, jakbyście go wyłączyli z prądu. Pomyślcie, że potrzeba fizycznej rozkoszy nie jest męskim przywilejem. Przytulcie, głaskajcie, całujcie, pieśćcie. Celebrujcie i przedłużajcie moment, w którym tak ciężko się już zatrzymać. A gdy traficie na nieśmiałą, nie próbujcie na siłę zmieniać jej w demona seksu. Oswajanie nieśmiałości jest tak samo pociągające, jak przerobienie Kamasutry w jeden weekend.

Dowiedz się więcej na temat: męski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje