Problem: Nie chcę hucznego ślubu

W przyszłym roku bierzemy ślub. Teraz już zastanawiamy się, jak będzie wyglądać ta uroczystość. I od razu pojawiają się problemy.

Nie chcę hucznej uroczystości, przede wszystkim dlatego, że mnie ani moich rodziców na to nie stać. Niestety moja przyszła teściowa nie chce słyszeć o skromnym przyjęciu. Przygotowała już listę gości, na której znalazło się 100 osób. Owszem, mają sporą rodzinę, a chcą zaprosić jeszcze wielu znajomych.

Reklama

Przyszła teściowa oczekuje, że zgodnie z tradycją rodzice panny młodej sfinansują wesele. Wstyd mi, że nas na to nie stać, ale też potrafię się z tym pogodzić i zadowolić się kameralnym przyjęciem.

Kiedy delikatnie o tym wspomniałam, powiedziała, że jej syn musi mieć ślub taki, żeby wszyscy go zapamiętali. I że teraz jest moda na huczne śluby.

Nie chcę naszego wspólnego życia zaczynać od konfliktów. Mój narzeczony nie potrafi sprzeciwić się matce, a może też nie chce, żeby nasz ślub był skromny? Nie wiem. Na razie ucieka od tego tematu. Co robić?

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: ślub | problem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje