Radź sobie sama!

Mój problem polega na tym, że mój mąż nie chce trzeciego dziecka. Jesteśmy małżeństwem od 17 lat. Mamy dwóch synów w wieku 16 i 9 lat. Prowadzimy wspólnie firmę i jakoś wszystko się dobrze między nami układało, do czasu, kiedy okazało się, że jestem w ciąży.

Mąż był przekonany, że jakoś załatwię "ten problem". Ja natomiast zdecydowałam inaczej. I odtąd zaczęło się bardzo psuć między nami. Nie potrafimy się już w niczym dogadać. Oboje mamy po 36 lat, mąż twierdzi, że zmarnowałam wszystkim życie swoją lekkomyślną decyzją, że wszystko się zmieni i skutecznie mnie w tym utwierdza.

Reklama

Zaczął coraz rzadziej bywać w domu, zasłaniając się ogromem obowiązków w naszej firmie. W podróże służbowe nie jeździmy już razem z racji zaawansowanej ciąży (7 miesiąc). Podejrzewam, że zaczął mnie zdradzać, choć on twierdzi, że tak nie jest.

Jestem tym wszystkim już bardzo zmęczona i nie umiem już się z niczego cieszyć. Ponieważ to była tylko moja decyzja, to mam sobie radzić sama. Nie wiem, co zrobić w tej sytuacji. Czyżby to był koniec naszego małżeństwa? Cieszyłam się z tej ciąży, a teraz jestem tym wszystkim przerażona. Dzieci też są świadkami naszych wiecznych potyczek słownych. Przeszliśmy już w naszym małżeństwie różne wzloty i upadki i jakoś potrafiliśmy sobie radzić. Dlaczego teraz ma być inaczej?Proszę o jakąś radę, bo już nie wiem, co mam robić i jak sobie radzić w tej fatalnej sytuacji.

Ania

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: problem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje