Bądź seksowna!

Podobno z tym kobiety się albo rodzą albo nie. Nie zależy to od urody, wzrostu czy inteligencji.

Jednak - jak twierdzą naukowcy - mankamenty natury można naprawić. Nawet jeśli chodzi o bycie sexy...

Reklama

Na czym to polega? No właśnie, wcale nie na idealnym wyglądzie. Zwłaszcza że zdaniem psychologów tylko 3 proc. kobiet jest zadowolonych ze swojego wyglądu! Nie wierzycie? To skąd te ciągłe diety i operacje plastyczne aktorek czy modelek, które uchodzą za ikony urody?

Problemem osób, które nie są seksowne jest to, że same siebie za takie nie uważają. To sprawia, że dokładnie tak samo myśli ich otoczenie - i odwrotnie: jeśli czują się piękne i pożądane, to wszyscy wokół wierzą, że tak jest? Pierwszy więc krok to polubić siebie i zwyczajnie się sobie spodobać. Ale jak?

Przede wszystkim wyprostuj się! To podstawa. Nikt nie uzna za seksowną dziewczyny przemykającej się pod ścianami skradającym krokiem z głową wtuloną w ramiona. Dlatego chodząc musisz mieć ramiona wyprostowane, pierś podaną do przodu, głowę podniesioną (ale nie zadzieraj nosa, to nie o to chodzi), a brzuch wciągnięty.

I nie wypinaj pośladków! Spróbuj poćwiczyć w domu z książką na głowie. Uważasz, że trudno jest chodzić cały czas z wciągniętym brzuchem i wyprostowanymi plecami? Nieprawda, to tylko kwestia przyzwyczajenia. Jak już podstawy będziesz miała opanowane, przyjrzyj się, jak chodzą tancerki: w jednej linii, nie za dużymi krokami, wyprostowane, z lekkim wdzięcznym kołysaniem bioder - i wypróbuj ten ruch. O to właśnie chodzi.

Teraz czas na głos. Nikt nie uzna za seksowną dziewczyny, która ledwie coś tam szemrze pod nosem, bo boi się odezwać. Ale szans na sukces nie mają też te, które mówią dużo i głośno, a już najgorzej jest, jeśli głos jest donośny i piskliwy - przed tym mężczyźni uciekają jak przed zarazą...

Dlatego panuj nad głosem i nad tym, co mówisz. Mów nie za głośno, ale wyraźnie, a jeśli masz to nieszczęście, że twój głos jest rzeczywiście wysoki i donośny - postaraj się mówić o oktawę niżej. To tylko kwestia przyzwyczajenia. Uważaj na to zwłaszcza przy zdenerwowaniu lub alkoholu - wtedy "piskliwość" szczególnie lubi się ujawniać, sprawiając, że siedzący obok mężczyźni odsuwają się odruchowo. A przecież nie o to chodzi, prawda?

Nie przekonasz też do siebie mężczyzny robiąc ten tradycyjny kobiecy błąd: mówiąc mu na przykład, że jesteś gruba, albo brzydka i oczekując zaprzeczenia. Oczywiście, na początku będzie zaprzeczał, ale później zacznie się zastanawiać, czy, skoro tak często to mówisz, nie masz przypadkiem racji. A który mężczyzna chce być z brzydką i grubą kobietą? Nie pytaj go więc o to i nie pokazuj cellulitu na udach, żeby ci współczuł. Nie będzie. Co najwyżej zacznie się zastanawiać nad zmianą partnerki.

A przecież miałaś się starać polubić siebie! Zamiast więc epatować swoją domniemaną tuszą i brzydotą kup sobie ładną satynową koszulkę nocną zupełnie bez powodu, do spania na co dzień a nie tylko "od wielkiego dzwonu". Zafunduj sobie też przynajmniej dwa komplety naprawdę seksownej bielizny - może czerwonej... Jedwabnej albo koronkowej, zależy, z czym bardziej kojarzy ci się zmysłowość. I koniecznie je noś, nawet do zwykłej sukienki lub do dżinsów. Zobaczysz, że sama świadomość założenia czegoś tak seksownego sprawi, że będziesz się czuła i poruszała zupełnie inaczej - właśnie seksownie! A wszyscy mężczyźni na pewno od razu to zauważą...

I uwaga! Seksowność nie polega na pokazaniu jak największych partii nieosłoniętego ciała. Żadnych tam gołych pępków i superkrótkich mini! Czyżbyście nie wiedziały, że najbardziej kusi to, co zakryte i czego nie widać? Dlatego znacznie lepszym wabikiem będzie rozcięcie w długiej spódnicy i bluzka dłuższa, ale za to lekko (naprawdę lekko!) prześwitująca...

Doskonałym uzupełnieniem seksownej bielizny są perfumy. Koniec z praktycznymi, mydlanymi i aseksualnymi zapachami dezodorantów! Kup sobie jakiś zniewalający zapach i wychodź z domu otoczona jego zmysłową mgiełką. Coś jest w perfumach takiego, że kobieta czując ich zapach od razu czuje się odświętnie i wyjątkowo, a mężczyzna ogląda się za nią wręcz odruchowo...

Ta zmysłowość i seksowność przełoży się także na życie erotyczne. Koniec z gaszeniem światła, szybkim seksem raz w miesiącu i chowaniem się pod kołdrą! Jesteś już na tyle odważna, że możesz zacząć zmiany także w tej sferze. No, może nie od razu wszystko się uda, ale bardziej pewna siebie i bardziej zmysłowa kobieta w seksownej bieliźnie z pewnością ma więcej szans na to, by w jej mężczyźnie obudził się zwierzak... Zapytaj go, co lubi najbardziej, jak chciałby się kochać, opowiedz mu o swoich pragnieniach, a z pewnością razem dojdziecie do wielu ekscytujących i zaskakujących odkryć.

Jednak powiedzmy sobie szczerze: to nie uznanie mężczyzn jest najważniejsze. Oni nie znają tych drobnych kobiecych sekretów i bardzo często dają się nabierać choćby na dobrze zrobiony makijaż? Ale uznanie innej kobiety - o, to zupełnie coś innego! Ona zna te wszystkie sztuczki co najmniej tak dobrze jak ty i nie wyprowadzisz jej łatwo w pole. Jeśli więc także kobiety w twoim otoczeniu będą spoglądać na ciebie z jadowitą zazdrością i niechętnym uznaniem w oczach - to z pewnością osiągnęłaś cel...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje