Reklama

  •  

    Gdy w uszach szumi...

Takie hałasy w głowie - a także piski, brzęczenie, dzwonienie, trzaski - lekarze nazywają szumami usznymi

Zdjęcie

 /© Panthermedia
/© Panthermedia
Pojawiają się bez żadnego źródła dźwięku. Nie są chorobą, nie mają wpływu na stan słuchu. Prowadzą jednak do rozdrażnienia, niepokoju, nawet depresji. Człowiek cierpiący na szum uszny nie może dobrze odpocząć, zrelaksować się, zasnąć.

Natrętny dźwięk słyszany ciągle w głowie doprowadza niektóre osoby do takiego napięcia nerwowego, że izolują się od otoczenia, rujnują życie swoje i rodziny. Niektórzy muszą zażywać środki psychotropowe, bo nie radzą sobie z depresją. Okresowe szumy uszne ma ok. 20 proc. dorosłych Polaków, a stałe - około 5 proc.

Dlaczego powstają?

Reklama

W większości przypadków (ok. 80 proc.) źródłem szumów jest niewielkie uszkodzenie komórek słuchowych zewnętrznych w części ucha zwanej ślimakiem. Uszkodzenia mogą być skutkiem np. bardzo silnego hałasu, gwałtownego stresu, niektórych leków. A także chorób, np. miażdżycy, cukrzycy, nadciśnienia, niewydolności nerek, schorzeń tarczycy, guzów (tzw. nerwiaków nerwu słuchowego), zmian wywołanych otosklerozą czy przewlekłym zapaleniem ucha środkowego.

Jak zapobiegać?

Szumów usznych można się ustrzec, ale trzeba przestrzegać pewnych zasad dotyczących sposobu życia. Oto najważniejsze z nich:
- Unikaj hałasu, np. słuchania przez wiele godzin głośnej muzyki przez słuchawki.
- Jeśli masz zatkane ucho, nie dłub w nim. Idź do lekarza, by sprawdził, czy nie ma w nim korka woskowinowego lub jakiegoś ciała obcego.
- Nie dopuszczaj do silnego oziębienia ciała.
- Dbaj o prawidłowy poziom ciśnienia tętniczego krwi, stężenia glukozy (cukru) i cholesterolu.
- Jeśli masz problemy z tarczycą, musisz być pod opieką lekarską.
- Nie nadużywaj antybiotyków. Nie bierz bez koniecznej potrzeby leków z kwasem salicylowym, przeciwzapalnych i przeciwbólowych.
- Staraj się chronić przed silnymi stresami.
- Jeśli nurkujesz, powoli wynurzaj się z wody, by wyrównać poziom ciśnienia w głowie.

A jeśli już szumi...

Gdy szumy "tylko" utrudniają zasypianie, wypróbuj domowe metody:
- Nie zasypiaj w całkowitej ciszy, nastaw cichutko radio. Nie używaj zatyczek do uszu.
- Jeśli zauważysz, że któryś z przyjmowanych leków potęguje szum, powiedz o tym lekarzowi.
Gdy szumy trwają ciągle lub dłużej niż 5 min, a ogólnie jesteś zdrowa, idź do lekarza rodzinnego lub otolaryngologa. Jeśli wykonane przez nich badania nie wykażą nic konkretnego, a szum trwa, zwróć się do jedynej w Polsce Kliniki Szumów Usznych w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie. Przyjmowani są tam bezpłatnie pacjenci z całej Polski.
Adres: ul. Pstrowskiego 1, 01-943 Warszawa. Tel. 022 864 08 87, tel/fax: 022 835 52 14, e-mail: rejestracja @ ifps.org.pl
Adres internetowy: www.ifps.org.pl
kons.: dr Michał Michalik, otolaryngolog

Artykuł pochodzi z kategorii: Zdrowie

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:lekarze | szum | uszy

Zobacz również

  • Brak kontaktu z naturą zwiększa ryzyko alergii i astmy

    Brak kontaktu z naturą oraz spadek bioróżnorodności mogą odpowiadać za to, że coraz więcej mieszkańców miast choruje na alergię i astmę. więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 16

Reklama

Wasze komentarze (4)

  • 25.08.2011 (23:51)
    ~Nina
    W ubieglym roku mialam ciezki wylew. Od tego czasu mam szum w uszach. W ciagu dnia, idzie wytrzymac. Najgorzej jest w nocy. Dlatego czytam w lozku do padniecia i gasze swiatlo jak juz litery mi sie zlewaja.
  • 25.08.2011 (18:44)
    ~Janusz 65 l
    U mnie pojawiły się szumy po operacji na tętnicy szyjnej, co zauważyłem po powrocie ze szpitala, i trwają już 17 lat. Czasami na parę minut wracała cisza, ale ostatnio to się nie zdarza. Przyzwyczaiłem z tym żyć.
  • ~Link sponsorowany
  • 25.08.2011 (18:12)
    ~elektryk z fabryki obrabiarek
    Mam 53 lata, a szum uszny (a właściwie coś w rodzaju gwizdu albo pisku o częstotliwości kilku kHz) towarzyszy mi od wielu lat. Czasem jest wprost nieznośny i denerwujący, zwłaszcza gdy jest cicho, ale nie tylko. Prawdę mówiąc zapomniałem już co to znaczy zupełna cisza, bo ten gwizd jest jakby ciągle obecnym "tłem" dla wszystkiego tego co słyszę. To prawdopodobnie efekt pracy w często bardzo hałaśliwym otoczeniu i związane z tym uszkodzenie narządu słuchu objawiające się po prostu przytępionym słuchem. Cudownie byłoby na powrót "usłyszeć ciszę", ale zdaję sobie sprawę, że do końca mojego życia pozostanie to chyba tylko marzeniem...
  • 22.08.2011 (22:29)
    ~Urszula Kewitz
    Tak to olbrzymi problem,moj małżonek bardzo często miewa takie szumy uszne-jest diabetykiem typu 2.Oczwiscie przyjmuje codziennie lekarstwo,ostanio dzieli tabletkę na 2x dziennie POMOGłO !
    Należy żałować,że taka Klinika jest jedynie w Warszawie,a problem jak donoszą specjalisci jest dosc powszechny.