Jak wspomóc organizm, gdy brakuje słońca

Krótkie i pochmurne dni sprawiają, że zimą brakuje nam naturalnego światła. To powód, dla którego tak trudno o dobry nastrój, a łatwo o różne infekcje.

Z imą organizm przestawia się na wolniejsze obroty. Kiedy dni są tak krótkie, że już przed godziną 16 robi się ciemno, organizm w naturalny sposób rozpoczyna produkcję melatoniny. To hormon, który wydziela się wtedy, gdy do oka dociera zbyt mało światła. Jego rolą jest wprowadzanie organizmu w sen. Jednocześnie spada też produkcja innego hormonu, serotoniny, która odpowiada za dobry nastrój.

Reklama

Nic więc dziwnego, że na brak światła reagujesz chandrą, odczuwasz zmęczenie i senność. Gdy jest zimno, wydatki energetyczne organizmu są większe, dlatego masz coraz większy apetyt, szczególnie na ciepłe, słodkie i tłuste potrawy. Ponieważ jednocześnie zwalnia się też tempo przemiany materii, łatwo przybierasz na wadze. Aby jednak nie dać się jesiennej chandrze, zachować szczupłą figurę i zyskać energię, warto trochę "oszukać naturę".

Więcej światła w dzień

Najskuteczniejszym lekiem na depresję sezonową, (zwaną w skrócie SAD) jest światłoterapia. Możesz ją zastosować sama lub poddać się naświetlaniom pod okiem specjalisty, np. w gabinecie odnowy biologicznej lub w prywatnej placówce zdrowia psychicznego. Za 30 min. naświetlania zapłacisz ok. 30 zł.

• Lecznicze światło - Najprostszym sposobem na poprawę nastroju jest wymiana żarówek na mocniejsze lub zainwestowanie w specjalną lampę do fototerapii. Nie jest tania - można ją kupić w cenie od 650 zł, np. w sklepie internetowym lub ze sprzętem medycznym, ale to wydatek raz na kilka lat. Takie naświetlanie jest bezpieczne. Nie musisz zakładać specjalnych okularów, ani smarować się kremem z filtrem UV. Jedna sesja światłoterapii trwa od 30 min. do 2 godz. Trzeba powtarzać ją 3-4 razy w tyg., przez cały okres jesienno- zimowy. Ale już po pierwszych zabiegach poczujesz się lepiej. Jeśli chcesz skorzystać z naświetlań prywatnie, najlepiej aby terapeuta ustalił wcześniej liczbę potrzebnych seansów.

Energetyczne posiłki

Warto wprowadzić do jadłospisu kilka małych zmian i zmodyfikować dietę na "zimową".

• Solidne śniadania - Po przebudzeniu potrzebujesz porcji węglowodanów złożonych, które zapewnią dawkę energii niezbędnej do rozpoczęcia dnia. Na nogi postawi cię np. owsianka na mleku z owocami.

• Odżywcze zupy - Rozgrzewają, dostarczają ważnych składników odżywczych. Talerz kremu warzywnego z razowymi grzankami czy zupy pomidorowej z ryżem sprawdzi się w porze lunchu lepiej niż sałata.

• Gruba i drobna kasza - Każdy rodzaj kaszy jest zdrowy. Można ją przyrządzać na wiele różnych sposobów - w postaci zupy mlecznej, nadzienia do gołąbków, pierogów, na sypko. • Zimowe smakołyki - Kiedy dopada cię popołudniowy spadek formy, senność i zmęczenie, to znaczy, że mózg potrzebuje cukrów prostych, źródła szybko dostępnej energii. Zamiast po pączka lub batonik, sięgnij na przykład po suszone owoce.

Aktywność ruchowa

Wykorzystaj każdy słoneczny dzień, aby iść na spacer. Zabierz ze sobą psa lub kije nordic walking.

Bez odpowiedniej aktywności fizycznej organizm nie obroni się skutecznie ani przed infekcjami grypowymi, ani przed zimową apatią. Gdy pogoda nie sprzyja ruchowi na powietrzu, ćwicz w klubie lub w domu.

Jeśli lubisz zajęcia w towarzystwie innych osób, zapisz się na naukę tańca. Bez względu na to, czy będzie to taniec klasyczny, nowoczesny czy brzucha, godzina ruchu przy muzyce sprawi, że złość, rozdrażnienie i smutek znikną bez śladu. A jeżeli potrzebujesz wyciszenia, odpowiednia będzie joga. Pozwoli obniżyć poziom hormonu stresu (kortyzolu).

Gdy trudno ci wyjść z domu, bo np. opiekujesz się dziećmi - kup w sklepie sportowym piłkę do ćwiczeń (fitball), ok. 45 zł. Instrukcje z ćwiczeniami znajdziesz na stronie www.fit.pl.

Skuteczny relaks

Zimowe wieczory wykorzystaj, aby nauczyć się kontrolować oddech. To dobry sposób na uwolnienie się od napięcia.

Świadomy oddech - Wystarczy kilka spokojnych, głębokich oddechów, by odzyskać równowagę psychiczną. Ciekawe ćwiczenia oddechowe znajdziesz w książce Agnieszki Maciąg "Smak szczęścia", czyli o dietach, modzie, medytacji i kąpieli w płatkach róż, Wyd. Otwarte, Kraków 2011r.

Anna Gumowska

Dowiedz się więcej na temat: zima | relaks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje