Mammografia - skuteczna po 40.

Dzięki Kylie Minogue, która nie bała się mówić o swojej chorobie, więcej kobiet zgłosiło się na badania kontrolne piersi. Jednak, zdaniem australijskich ekspertów, niektóre z nich mogą być nieskuteczne, ze względu na młody wiek pacjentek.

- Piosenkarka, u której w 2005 roku stwierdzono nowotwór, miała wówczas 36 lat. Wywołało to wzrost liczby badań, zwany przez lekarzy "Efektem Kylie" - mówi dr Helen Zorbas, kierująca National Breast and Ovarian Cancer Centre (Narodowe Centrum Badań nad Rakiem Piersi i Jajników).

Reklama

Jej zdaniem, jeśli coraz więcej kobiet, tak znanych jak Kylie Minogue czy aktorka Christina Applegate będzie mówić o swojej chorobie, będzie można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z epidemią nowotworów wśród ludzi młodych.

Chociaż rak piersi jest najczęstszym nowotworem u kobiet, jedynie około sześciu procent z 12 tys. pacjentek w Australii, u których rozpoznano chorobę miało mniej niż 40 lat.

- Ważne jest, aby rozwiać błędne wyobrażenia i nie wywoływać niepotrzebnego alarmu, ale poznać fakty na temat tej najmłodszej grupy wiekowej - uważa Helen Zorbas.

Dzięki "Efektowi Kylie ", więcej kobiet umówiło się na mammografię. Jednak wiele z nich miało mniej niż 40 lat. W tym wieku takie badanie może okazać się nieskuteczne, a wykrycie guzków wręcz niemożliwe. Specjaliści podkreślają, że wynika to z różnic w budowie tkanki, która zmienia się z wiekiem.

- Mimo, że mammografia jest skuteczna w wykrywaniu wczesnych stadiów nowotworów i ratowaniu życia starszych pacjentek, obecnie nie istnieje niestety skuteczny test na raka piersi u kobiet poniżej 40. - podkreśla Helen Zorbas.

Jej zdaniem, najlepszym sposobem wykrycia choroby u młodych kobiet jest znajomość własnego ciała, regularne samobadanie piersi i zwracanie uwagi na każdy niepokojący objaw.

AFP

Tłum. i opr. JD

Dowiedz się więcej na temat: kylie minogue | Piersi | mammografia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje