Nie żałujmy czasu na pielęgnację piersi

Dzięki zabiegom poprawiającym ich urodę będziemy piękniejsze i zdrowsze.

Ze statystyk wynika, że większość zmian (także tych niegroźnych) w tkance piersi kobiety wykrywają sobie samodzielnie. Okazuje się, że wcale nie zawsze wtedy, gdy podczas samobadania poszukują takich nieprawidłowości. Bardzo często dzieje się to przypadkiem - kiedy myją się pod prysznicem, podczas wklepywania kremu nawilżającego albo wykonywania ujędrniająco-relaksującego masażu.

Uważna pielęgnacja to podstawa

Reklama

Jeśli chcemy, by nasze piersi ładnie wyglądały, nie zapominajmy o ich codziennej pielęgnacji. Warto zastosować przeznaczone do delikatnej skóry biustu preparaty zawierające kofeinę, algi i kwas hialuronowy. Przynajmniej dwa razy w miesiącu możemy zrobić sobie relaksująco-ujędrniający masaż piersi. Zabieg jest prosty. Na ręce wylewamy nieco oliwki (najlepsza będzie ta specjalnie przeznaczona do pielęgnacji tych okolic). Masujemy zdecydowanymi ruchami - najpierw od góry do dołu i od pachy w stronę mostka. Przesuwamy dłoń od nasady piersi w kierunku sutka. Następnie wykonujemy koliste ruchy, także rozpoczynając od nasady, a kończąc przy sutku. Masaż piersi powinien być delikatny, ale nie może polegać jedynie na głaskaniu. Masując, należy piersi lekko uciskać. Nie rozciągamy skóry. Zabieg powinien trwać 4-5 minut. Niezależnie od tego raz w miesiącu, po zakończeniu miesiączki, wykonujemy samobadanie piersi.

Kontrola lekarska

Kobiety, które często dotykają swoich piersi (np. podczas wklepywania kremu albo masowania), szybciej zauważają ewentualne nieprawidłowości. To proste: żeby stwierdzić, że coś się w wyglądzie czy strukturze biustu zmieniło, trzeba wiedzieć, jak było wcześniej. Pamiętajmy, że podejrzana zmiana wcale nie musi być guzkiem. Na kontrolę należy się udać również wtedy, gdy zmieni się kształt piersi albo sutka (np. gdy zostaje on wciągnięty do środka), gdy jedna pierś nagle staje się większa niż druga. Sygnałem, o którym należy poinformować lekarza, są także wszelkie zmiany kolorystyczne, zmarszczenia lub zgrubienia skóry.

Badania – jakie i kiedy?

Piersi powinny być badane przy każdej wizycie u ginekologa. Jeśli nasz lekarz o tym nie pamięta, należy wyraźnie powiedzieć, że sobie takiego badania życzymy.

USG piersi

Po 20. roku życia raz do roku należy się wybrać na badanie ultrasonograficzne piersi. Jest to wykorzystująca fale ultradźwiękowe metoda umożliwiająca obejrzenie przekroju narządu (w tym przypadku piersi). Badanie jest nieszkodliwe dla zdrowia i bezbolesne. Podczas usg. kładziemy się na leżance, lekarz smaruje nasze piersi specjalnym, ułatwiającym przewodzenie żelem, a następnie przesuwa po nich głowicą urządzenia do przeprowadzania badania. Jeśli coś jest nie tak, najczęściej informuje nas o tym na bieżąco, ponieważ obraz wnętrza piersi widoczny jest od razu na ekranie monitora. Ta metoda sprawdza się u kobiet (średnio) do 40. roku życia) ze względu na to, że w takim wieku piersi mają budowę gruczołową dobrze widoczną w badaniu usg.

Mammografia

U pań po czterdziestce tkanka piersi się zmienia, coraz mniej jest w nich tkanki gruczołowej, coraz więcej tłuszczowej, trzeba więc też zmienić metodę ich badania. Kobiety w tym wieku są zwykle kierowane na mammografię, czyli prześwietlenie piersi. Tego badania nie powinno się jednak robić częściej niż raz na rok (chyba że istnieją ku temu uzasadnione przyczyny medyczne) i powinien na nie kierować lekarz. W niektórych przypadkach przy zróżnicowanej budowie piersi wykonuje się zarówno usg., jak i mammografię.

Bielizna ma znaczenie także dla zdrowia

W profilaktyce nowotworów piersi znaczenie mają także czynniki, których zwykle nie kojarzymy ze zdrowiem. Bardzo często zapominamy o tym, jak ważny jest dobór odpowiedniej bielizny.

Ciasny - szkodzi

Źle dobrany biustonosz to nie tylko niewygoda. Taki stanik może również stać się przyczyną zarówno estetycznych, jak i zdrowotnych komplikacji. Zbyt luźny nie podtrzymuje biustu, sprawia, że skóra się rozciąga, a piersi tracą ładny kształt. Dla zdrowia bardziej istotne jest jednak to, by bielizna nas nie uciskała. Szczególnie groźne mogą być źle ustawione (np. wbijające się w piersi) fiszbiny. Stanik nie powinien też być zbyt ciasny. Po pierwsze dlatego, by nie powodował otarć (w skrajnych przypadkach nawet ran). Po drugie, by nie blokował przepływu limfy, ponieważ takie blokady przyczyniają się do rozwoju komórek nowotworowych. Co prawda bezpośrednich dowodów na wpływ złego doboru stanika na powstawanie nowotworów piersi nie ma, ale wiele na to wskazuje. 70 proc. kobiet noszących źle dopasowane biustonosze odczuwa z tego powodu ból - nie tylko samych piersi, ale także kręgosłupa, szyi, karku i głowy. Jeśli tego typu dolegliwości bywają naszym udziałem, rozważmy, czy winy za to nie ponosi właśnie źle dopasowana bielizna. Kto ma takie podejrzenie, powinien wybrać się do dobrego sklepu z bielizną i poprosić brafitterkę o pomoc w doborze rozmiaru.

Katarzyna Basińska




Dowiedz się więcej na temat: biust | Piersi | badanie | ból piersi | rak piersi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje