Tłuszcze trans: Dlaczego warto je ograniczać?

Jesz je, nie będąc tego świadoma. Są w bardzo wielu produktach. I szkodzą zdrowiu!

Każda z nas już wie, że oleje roślinne są zdrowe. To prawda, ale pod warunkiem, że nie zostaną poddane obróbce, zwanej utwardzaniem. Wówczas zasadniczo zmieniają się ich właściwości i zaczynają nam szkodzić. W wyniku utwardzania, czyli dodania wodoru do olejów roślinnych i poddania ich działaniu wysokiej temperatury powstają tłuszcze trans. Trudno całkowicie uchronić się od tłuszczów trans, bo są składnikami bardzo wielu produktów spożywczych. Ale na pewno warto poważnie ograniczyć ich ilość w diecie. Bezpieczna dawka dzienna kwasów tłuszczowych typu trans to 2 g, tymczasem większość z nas co najmniej kilkakrotnie przekracza dopuszczalne normy.

Kuszą nas co dzień

Reklama

Najwięcej złych tłuszczów wchłaniamy jedząc wyroby cukiernicze. I to nie tylko te ze sklepu, lecz i z własnego wypieku, jeśli do pieczenia używamy nieodpowiedniego tłuszczu.

Główny składnik

Dla większości z nas tłuszcz to konkretny produkt, np. olej, smalec, masło, biała część mięsa czy wędliny. Ale w sklepach znajdziemy tysiące produktów, w których obecny jest tłuszcz, niewidoczny gołym okiem. Najczęściej to właśnie utwardzony olej roślinny, który jest jednym z podstawowych składników spożywczych. Ta tania baza jest częścią ciast, krakersów, herbatników, batonów, ciasteczek nadziewanych masą tłuszczową, przekładanych kremem, płatków, chrupek, chipsów, popcornu, a nawet zupek w proszku. Produkty cukiernicze są niezwykle smaczne, bo bardzo chrupiące. Niestety, zawdzięczają to właśnie temu, że są pieczone w szkodliwych tłuszczach. Dlatego tego typu produkty najlepiej jadać tylko okazyjnie. Nie stracimy na pewno zdrowia po zjedzeniu pączka w tłusty czwartek, ale nie wyjdzie nam na dobre codzienne objadanie się herbatnikami.

Mniej jemy, a tyjemy

To właśnie tłuszcze trans odpowiadają za to, że tyjemy i obrastamy w tkankę tłuszczową, szczególnie na brzuchu. Prowadzą do powstawania najgroźniejszego, tzw. brzusznego typu otyłości. Nie pomoże tu ograniczanie ilości jedzenia. Nawet, jeśli zrezygnujemy z kawałka ciasta na rzecz małego biszkopcika lub zamiast dwóch porcji frytek zdecydujemy się na jedną, najmniejszą - brzuszek i tak nam urośnie. To właśnie skutek za dużej ilości tłuszczów trans w tych produktach.

Zdrowe zamienniki

Dużo lepiej ciasta i ciasteczka piec na maśle. Będą nie tylko smaczniejsze, ale przede wszystkim zdrowsze. Zaś do smażenia dietetycy polecają nieutwardzane oleje roślinne. I co ważne, przestrzegają, aby nigdy ponownie ich nie wykorzystywać! A najlepiej wprowadzić zdrowe nawyki żywieniowe i omijać smażenie na patelni na rzecz duszenia i gotowania na parze.

Szkodzą nie tylko sercu

Tłuszcze trans mają wpływ na podniesienie poziomu "złego" cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi. Znacznie obniżają też dobry cholesterol, co skutkuje pojawianiem się zmian miażdżycowych. A to z kolei znacznie zwiększa niebezpieczeństwo wylewów i zawałów serca.

Ryzyko cukrzycy

Regularne spożywanie tego rodzaju tłuszczów powoduje też wzrost glukozy we krwi, a stąd krótka droga do insulinooporności i ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 2. Przyczyniają się do rozwoju chorób nowotworowych, np. raka jelita grubego. Utrudniają zdrową dietę Nawet, jeśli zrezygnujesz z jedzenia produktów cukierniczych, nie jest łatwo od razu wprowadzić całkowicie zdrową dietę. Nie zdołasz ominąć wszystkich tłuszczów trans w pożywieniu, a to dlatego, że w przemyśle spożywczym są one stosowane na szeroką skalę. W sklepie wybieraj więc produkty jak najmniej przetworzone oraz takie, które mają krótszy okres przydatności do spożycia, gdyż to znaczy, że zawierają więcej komponentów naturalnych. Jeśli zależy ci na wartości zdrowotnej produktu, większą uwagę zwracaj na skład, dopiero później na kaloryczność produktu. Często mimo niskiej kaloryczności, okazuje się, że dany artykuł jest wyjątkowo niepożądanym składnikiem zdrowej diety, bo zawiera właśnie szkodliwe tłuszcze.

Naturalne tłuszcze trans

Także w produktach pochodzenia naturalnego, zwłaszcza w mięsie i wyrobach mleczarskich, są obecne tłuszcze trans. Najnowsze badania dowodzą jednak, że izomery trans naturalne nie są aż tak niebezpieczne, jak te z olejów roślinnych. Są w gotowych daniach Twarde tłuszcze wciąż chętnie  stosuje się w fast foodach i w restauracjach. A dlaczego? Po pierwsze, są najtańsze i mają długi okres przechowywania, więc można kupować je hurtowo, nie obawiając się zjełczenia. Po drugie, nie powodują zadymienia kuchni podczas podgrzewania i nie zmieniają smaku dania. Zaletą jest też i to, że cały dzień można utrzymywać je w stanie wrzenia, czyli wielokrotnie na nich smażyć.

Przemyślane menu

Wybierając się do restauracji, zastanów się dobrze, jakie wybrać menu. Nie zamawiaj frytek i kotletów, bo są bogate w tłuszcze trans. Postaw na grillowane, pieczone, duszone warzywa i mięso. Gdy wybierasz sałatki, raczej wystrzegaj się tłustych sosów. Dip jogurtowy, keczup lub oliwa to o wiele lepsze dodatki. A zamiast tłustych ciast i ciasteczek na deser wybierz sorbet, a najlepiej świeże sezonowe owoce.

Anna Augustyniak

Dowiedz się więcej na temat: dieta | jedzenie | tłuszcz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje