Doceń uroki zimy, czyli hygge i lagom po polsku

Zamiast narzekać na mróz i mrok, może lepiej docenić blask świec, czytanie książki pod kocem czy smak herbaty z sokiem malinowym sączonej przy kominku? Właśnie do tego zachęca Agnieszka Wojtkuńska-Burska, autorka książki o małych przyjemnościach.

Socjolog Agnieszka Wojtkuńska-Burska jest zdania, że skandynawskie zjawiska hygge i lagom to więcej niż sezonowe mody, świeczki i puchate koce - "to idee, które pozwalają zwolnić, zadbać o relacje i dostrzec szczęście w codzienności". Jak zauważa, zima to ulubiona pora roku każdego domatora.

Reklama

"Kolejny po jesieni sezon stworzony do tego, żeby spędzić go w powolnym, domowym rytmie. Krótkie dni i niskie temperatury przeganiają nas do domu, każą szukać światła i ciepła. Ciemne popołudnia i długie wieczory sprawiają, ze chcemy grzać się, przytulać, kokosić i lenić" - pisze w swojej książce "Suma drobnych radości. Jak wieść zwyczajne życie i odnaleźć w nim szczęście".

Wojtkuńska-Burska zauważa też, że dom zimą to najpiękniejsze i najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, bowiem świece i światełka nigdy nie mają tyle uroku, co właśnie podczas tej pory roku. "Zamiast narzekać na zimno i mrok, najlepiej zatopić się w przytulności, zwalniając tempo życia i pielęgnując zimowe rytuały. Zwłaszcza, że w zimie są te najbardziej magiczne dni w roku" - przekonuje.

Jej zdaniem gotowanie i rodzinne posiłki to jedne z najlepszych sposobów celebrowania domowości. Innymi mogą być picie gorącej herbaty z sokiem malinowym i cytryną, czytanie książki pod kocem czy wypicie lampki wina przy kominku. (PAP Life)

autorka: Paulina Persa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje