Nie lubisz Sylwestra? I nic dziwnego!

Nie masz ochoty na sylwestrową zabawę. Cóż, jak twierdzą specjaliści, to całkiem naturalne…

Zabawa, taniec, szampan i fajerwerki. Teoretycznie, nie ma powodów żeby nie lubić Sylwestra. Nie ma też sposobu, by uniknąć związanej z "najbardziej szaloną nocą w roku" gorączki. Nawet jeśli ty planujesz tego wieczora położyć się na kanapie w towarzystwie kota i ulubionej książki, i tak nie unikniesz pytań znajomych "a ty gdzie bawisz się w tym roku", stosów balonów, cekinowych ubrań, serpentyn i konfetti  wypełniających sklepowe półki, huku fajerwerków i propozycji last minute w rodzaju: to może jednak do nas dołączysz.

Reklama

Nie lubisz tego? Jak się okazuje, ta niechęć ma całkiem sensowne uzasadnienie.

Oczekiwania

Wybierasz sukienkę, umawiasz się do kosmetyczki, przymierzasz buty i marzysz, że to wszystko pozwoli ci zostać królową balu. Ma być z klasą, elegancko i szykownie. Niestety, kiedy już przychodzi TA CHWILA okazuje się, że buty są niewygodne, sukienka spada z ramion, parter nie prosi do tańca, a  sama impreza nieco różni się od tego, co obiecywał organizator. W efekcie krótko po północy ewakuujesz się taksówką do domu. I tak rok w rok. Po kilku takich doświadczeniach "szampańską zabawę" uznajesz za coś w rodzaju dobrze płatnej i kreatywnej pracy na etacie - niby każdy o tym słyszał, ale nikt nie widział.

Za bardzo się starasz

Sylwester to nie jest zwykła impreza. To jest IMPREZA. Na takie party nie pójdziesz w byle jeansach i błyszczącej bluzce nabytej na poświątecznej wyprzedaży. Nie, nie, kreacja na ten wieczór musi być przemyślana, pieczołowicie skompletowana i, najczęściej, horrendalnie droga. A do tego fryzjer, kosmetyczka i sylwetka, pędem odzyskiwana po świątecznym łasowaniu. Jeśli naprawdę udało ci się spełnić wszystkie te warunki gwarantujące "boski wygląd", zapewne jesteś tak zmęczona, że 31 masz ochotę tylko na piżamę i łóżko.

Refleksja

Z twojego portfela wypadła kartka z noworocznymi postanowieniami spisanymi dokładnie rok temu. Kartka jest czyściutka, jakby nigdy nie rozkładana. Postanowienia też czyściutkie, nie splamione próbami realizacji. Czy masz już teraz ochotę otworzyć kupione na sylwestra wino?

Alkohol

A propos wina. Sylwester sprzyja spożywaniu alkoholu bardziej niż jakakolwiek inna okazja. A stąd prosta droga to robienia niezbyt inteligentnych rzeczy w trakcie imprezy i do niezbyt dobrego samopoczucia następnego ranka. A w tym roku ranek, wypada w niedzielę czyli o włos przed poniedziałkiem...

Pieniądze

Za te oczekiwania, za starania, za bilet, kreację, taksówkę trzeba zapłacić. Jak wynika z badań instytutu Pollster,  Polacy którzy wybierają się na sylwestrową zabawę średnio wydadzą na nią kilkaset złotych. A do następnej wypłaty jeszcze tyle czasu...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje