Samotny z wyboru

Znany aktor i reżyser Olaf Lubaszenko nie uznaje w miłości kompromisów. W jednym z niedawnych wywiadów twórca wyznał, że kolacje zazwyczaj jada samotnie, gra w brydża na komputerze, często ma zły humor i lubi napić się wódki.

"Jak namiętność i fascynacja zmniejszają się, rosną wymagania. (...) U mnie wymagania pojawiają się zbyt wcześnie i być może są za duże. W prawie wszystkich dziedzinach jestem człowiekiem kompromisu, w miłości kompromisów nie uznaję" - wyznał Lubaszenko w rozmowie z tygodnikiem "Gala".

Reklama

Aktor powiedział, iż lubi samotność, dlatego często jada samotnie kolacje i gra w brydża na komputerze. Samotne picie alkoholu w domu także sprawia mu przyjemność.

"W zasadzie piję tylko wódkę i whisky. I czasem herbatę. (...) Picie w domu jest bardzo przyjemną czynnością i bezpieczną w porównaniu z piciem w knajpie" - mówił "Gali" artysta.

Aktor przyznał również, że z powodu czytania codziennej prasy i oglądania telewizyjnych programów informacyjnych coraz częściej ma zły humor, a w dodatku ostatniej zimy dopadła go depresja.

"Przespałem prawie całą zimę. Wychodziłem z domu, kiedy musiałem. (...) Postanowiłem jednak heroicznie nie korzystać jeszcze z pomocy specjalistów" - dodał żartobliwe.

Olaf Lubaszenko ma na swym koncie wiele ról filmowych i reżyserię kilku filmów ("Chłopaki nie płaczą", "E=mc2").

Artysta ożenił się tylko raz, z piosenkarką Katarzyną Groniec - z tego związku ma córkę Marysię. Przez jakiś czas był widywany z Karoliną Rosińską ("Poranek kojota"). Jego ostatni związek z Karoliną Muszalak (serial "Plebania") rozpadł się kilka miesięcy temu.

Dowiedz się więcej na temat: zły humor | humor | aktor | samotny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje