Gdy zachorują migdałki

Angina to częsta choroba u dzieci, zwłaszcza latem. Nie wolno jej bagatelizować, gdyż może powodować groźne powikłania.

Dwa dni temu zabrałaś brzdąca na plac zabaw, a potem na lody. Dziś maluch nagle zaczął wymiotować i dostał wysokiej gorączki. Zastanawiasz się, czy to przypadkiem nie jest zatrucie pokarmowe. Niekoniecznie. Latem bardzo często właśnie w ten sposób zaczyna się angina.

Reklama

GROŹNE BAKTERIE ATAKUJĄ

Ropne zapalenie gardła oraz migdałków podniebiennych powodują bakterie (głównie paciorkowce). Bardzo często chory jest ich nosicielem. Atakują wtedy, gdy organizm jest osłabiony. A zimne napoje i pokarmy wypijane w czasie upałów spowalniają przepływ krwi w gardle i powodują chwilową słabszą odporność. Wówczas uaktywniają się bytujące w nosogardzieli bakterie, co prowadzi do rozwoju infekcji. Choroba może także przenosić się drogą kropelkową. Łatwo i szybko szerzy się zwłaszcza w skupiskach małych dzieci, dlatego najczęściej chorują na nią przedszkolaki. Od momentu zarażenia się dziecka do wystąpienia pierwszych objawów zwykle mija od 2 do 5 dni. Sama choroba trwa nieco ponad tydzień (ok. 10 dni). Choć przeważnie jej początkowymi symptomami są wymioty i wysoka temperatura (nawet do 40°C), u chorego malucha mogą pojawić się także: bóle brzucha, głowy, dreszcze i bóle kostno-stawowe. Dziecko szybko robi się apatyczne, marudne i traci apetyt. W ciągu kolejnych godzin zaczyna skarżyć się na obrzęk i silny ból gardła (może być tak dotkliwy, że utrudnia mowę, a nawet przełykanie). Ma też powiększone i bolesne węzły chłonne szyi. Jeśli zajrzysz do buzi brzdąca, zobaczysz, że jego gardło ma kolor malinowy, a migdałki są rozpulchnione i znacznie powiększone. Po około dwóch dobach pojawiają się na nich śluzowo-ropne naloty, które jednoznacznie wskazują, że szkrab cierpi na anginę bakteryjną.

KONIECZNA PORADA LEKARZA

Jeśli podejrzewasz, że maluch ma anginę, nie czekaj, tylko odwiedź z nim pediatrę lub wezwij lekarza do domu. Anginy bakteryjnej nie leczy się bowiem domowymi sposobami. Wymaga ona szybkiego podania antybiotyku, który przepisać może tylko lekarz. Zapewne zaleci on lek z grupy penicylin lub cefalosporyn. Jeśli antybiotyk będzie trafiony, przyniesie wyraźną poprawę już po 2-3 dniach jego stosowania. Antybiotykoterapia powinna trwać 10 dni. Nawet gdy malec poczuje się lepiej, nie wolno jej przerywać. Gdy zbyt późno rozpocznie się leczenie lub trwa ono zbyt krótko, może dojść do niebezpiecznych powikłań, m.in. infekcji ucha, ropnia okołomigdałkowego, gorączki reumatycznej, ostrego zapalenia kłębuszków nerkowych lub mięśnia sercowego.

ANTYBIOTYK TO NIE WSZYSTKO

Gdy szkrab ma anginę, podawanie samego antybiotyku nie wystarczy. Co jeszcze możesz zrobić? Jeśli szkrab ma wysoką gorączkę, zaaplikuj mu preparat przeciwgorączkowy. Dla dzieci przeznaczone są środki, które zawierają paracetamol lub ibuprofen, np. Ibum, Efferalgan, Apap, Calpol, Nurofen, Ibufen. Możesz też zbijać gorączkę, przykładając malcowi letnie okłady na czoło, kark, pachy i pachwiny lub przecierając jego ciało gąbką zmoczoną w letniej wodzie. Gorączkę skutecznie zbija również kąpiel ochładzająca. Jeżeli maluch potrafi już ssać, możesz podawać mu tabletki odkażające jamę ustną i gardło lub też stosować takie leki w aerozolu lub nebulizatorze (np. Tantum Verde). Podczas antybiotykoterapii koniecznie podawaj brzdącowi probiotyki, czyli tzw. dobre bakterie. Dzięki nim układ pokarmowy chorego malca będzie chroniony i uniknie on męczącej biegunki. Zachęcaj dziecko do płukania gardła odkażającymi naparami z szałwii lub rumianku. Najlepiej, by malec robił to 3-4 razy dziennie. Zrezygnuj

z przygotowania płukanki z wody i soli. Jest niesmaczna i może wywołać u dziecka odruch wymiotny. Ulgę mogą przynieść maluchowi również ciepłe okłady na gardło.

ODPOCZYNEK I SPECJALNA DIETA

Staraj się zachęcać dziecko, aby jak najwięcej czasu spędzało w łóżku. Ponieważ maluszkowi, który wysoko gorączkuje, szybko grozi odwodnienie, dbaj, aby często pił. Możesz podawać mu niegazowaną wodę, herbatki (z cytryną i miodem, malinową, z czarnego bzu lub lipy) oraz soki warzywne lub owocowe. Poza tym przy wysokiej temperaturze organizm traci dużo wody i wydziela przez skórę wraz z potem składniki mineralne. Dlatego dietę chorego warto wzbogacić o produkty zawierające duże liości witaminy C - owoce jagodowe, cytrusy (o ile nie jest na nie uczulony) oraz zielone warzywa. Posiłki powinny być papkowate (nie podrażniają bolącego gardła) i lekkostrawne ("oszczędzają" wątrobę, która musi poradzić sobie z lekami). Nie proponuj też dziecku potraw gorących oraz pikantnych. Podawaj raczej lekko ciepłe zupy, budynie, kaszki i jogurty. Chory maluch może nie mieć apetytu, więc aby zachęcić go do jedzenia, proponuj dania, które lubi.

Konsultacja: lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka. Tekst: Beata Borsuk

Dowiedz się więcej na temat: choroby | dziecko | gardło | bakterie | maluch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje