Jak poradził sobie z odwiecznym problemem...

Co ma wspólnego zdrowe odżywianie z muzyką? Otóż wiele! Artysta odnalazł właśnie klucz do sukcesu.

Kiedy dwa lata temu pojawił się na festiwalu w Opolu i zaśpiewał Chodź, przytul, przebacz, nikt nie miał wątpliwości, że to będzie przebój. Andrzej Piaseczny (40) zwyciężył, otrzymał Superjedynkę i wiele gratulacji, także w związku ze swoim wyglądem.

Reklama

- Kiedy go zobaczyłam, przeżyłam szok! Bardzo schudł, był w świetnej formie i trochę się martwił, że nie uda mu się utrzymać tej wagi - wspomina koleżanka Piasecznego.

Artysta tak doskonale czuł się w nowym wcieleniu, że postanowił za wszelką cenę nie stracić tego, co osiągnął ogromnym wysiłkiem i wieloma wyrzeczeniami. Postanowił nadal stosować się do zasad specjalnej diety ustalonej przez dietetyka. Po kilku miesiącach jednak zorientował się, że może sobie z tym nie poradzić... W rezultacie zgłosił się do specjalnej firmy cateringowej.

- Znalazłem firmę, która przywozi mi menu na cały dzień. To pięć specjalnie dobranych posiłków, według odpowiednich zasad żywieniowych. Najważniejsze, że to wszystko jest naprawdę bardzo smaczne - mówi artysta.

Opłaciło się! Piaseczny nie przytył nawet grama. Usługa jest dość kosztowna, ale muzyka stać na tego typu kaprys. Jego przeboje od kilku lat nie schodzą z list przebojów. A jego nowa płyta To, co dobre ukaże się w przyszłym roku.

SK

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Piaseczny | dieta | odchudzanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje