Jusis i Makowiecki mają powód do radości

Reni Jusis jest przykładem piosenkarki, która od dłuższego czasu konsekwentnie realizuje się poza głównym nurtem.

Szczyt popularności Jusis przypada na końcówkę lat 90., kiedy to jej "Zakręconą" śpiewała cała Polska.

Reklama

Takiego sukcesu komercyjnego nie udało się powtórzyć, ale  Reni nie rozstała się ze studiem nagraniowym i koncertami.

W sumie nagrała siedem albumów, poruszając się przede wszystkim w obszarze muzyki elektronicznej.

Plotkarskie portale przypomniały sobie o Jusis, kiedy związała się z 11 lat młodszym Tomkiem Makowieckim - muzykiem znanym szerszej publiczności z udziału w pierwszej edycji "Idola".

Ich ślub odbył się 8 sierpnia 2008 roku w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Anielskiej w podwarszawskim Konstancinie, a Reni spóźniła się na ceremonię 20 minut.

W 2010 roku piosenkarka urodziła synka Teofila i zajęła się promowaniem eko-rodzicielstwa. Wielu do dziś śmieje się z orzechów do prania, które proponowała.

Zdaje się jednak, że Reni po prostu wyprzedziła o kilka lat modę na publiczne dzielenie się trudami macierzyństwa i złotymi radami dla młodych rodziców (m.in. Maja Bohosiewicz, Zosia Ślotała czy Anna Lewandowska).

I choć niedawno pojawiły się plotki, że małżeństwo Jusis i Makowieckiego przechodzi kryzys, para wciąż wydaje się być ze sobą bardzo szczęśliwa.  

Dowodem może być ostatnie zdjęcie zamieszczone przez Reni na Instagramie. Widzimy na nim uśmiechniętą piosenkarkę i jej męża, pływających kajakiem.

Z hasztagów wnioskujemy, że odpoczywając na łonie natury, para świętuje dziesiątą rocznicę związku.

Gratulujemy i życzymy wszystkiego najlepszego!

Dowiedz się więcej na temat: Reni Jusis | Reni Jusis i Tomek Makowiecki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje